0 obserwujących
38 notek
6466 odsłon
  64   0

Czy w sprawie CASY może chodzić o KASĘ?

 

W sprawie katastrofy CASY C-295M jak mantrę wszyscy w MON oraz politycy PO powtarzają, że „nikt nie miał interesu w tym, by cokolwiek ukrywać”.
 
Możemy być dumni, że Polska jest krajem na tle innych państw całkowicie wyjątkowym.
 
Na kanale Discovery World dość często emitowany jest cykl dokumentalny „Katastrofy lotnicze”. Z podziwem można tam oglądać profesjonalizm, dociekliwość i nieraz wieloletnie, mozolne wysiłki specjalistów w celu stwierdzenia przyczyn katastrofy.
 
Właśnie w tym programie jest jasno ukazane to, że kluczem do wyjaśnienia sprawy jest powołanie naprawdę niezależnej komisji do wyjaśnienia przyczyn katastrofy.
 
Producent maszyny ulegającej katastrofie jest, co logiczne, najczęściej zainteresowany tym, aby winę przerzucić na tak zwany błąd ludzki, bo w przeciwnym razie zostanie narażony na ogromne straty finansowe spowodowane spadkiem zamówień, wycofaniem na jakiś czas samolotów z eksploatacji.
 
W trudniejszej sytuacji są linie lotnicze. Tu zarówno błąd pilota jak i usterka samolotu uderzają równie mocno. Nieprofesjonalna załoga, zakup zawodnego sprzętu to złe wieści dla klientów i namacalne spadki dochodów, a nawet bankructwo. Tu najlepszym rozwiązaniem są złe warunki atmosferyczne.
 
Z tych właśnie powodów w cywilizowanym świecie, komisje badające przyczyny katastrof nie mogą mieć absolutnie żadnego interesu w ukrywaniu czegokolwiek.
 
Jeżeli pogłoski o tym, że „niezależna komisja” powołana przez MON „niemający interesu w ukrywaniu czegokolwiek” przekazała do odczytania czarną skrzynkę z CASY hiszpańskiemu producentowi samolotu „niemającemu interesu w ukrywaniu czegokolwiek” to mamy nic innego jak wielki SKANDAL.
 
No, ale któż w tak praworządnym kraju jak Polska mógłby choćby tylko pomyśleć, że w sprawie CASY może chodzić o KASĘ?   

 

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale