W „Kurierze Porannym” (numer 282 z 6 grudnia 2010r., strona 5.) można było przeczytać artykuł pod tytułem „Sylwester na Rynku Kościuszki w gorących rytmach przebojów europejskich gwiazd”. Artykuł w zasadzie informacyjny – wymienia gwiazdy, jakie mają wystąpić na miejskim sylwestrze, a także jak ma przebiegać sama impreza...
Na stronie następnej zaś można było znaleźć artykuł pani Anety Boruch pod tytułem „Miejskie opłaty pójdą w górę”.
Autorka wymienia w swoim artykule podwyżki, jakie chcą zaaplikować mieszkańcom „nasi władcy” („bo wzrosła inflacja”):
- 5 groszy za jeden metr gruntów związanych z prowadzeniem działalności.
- 52 grosze za budynki, w których prowadzona jest działalność.
- 2 grosze za metr w przypadku budynków mieszkalnych.
Oprócz powyższych podwyżek, Autorka wymienia przychody, jakie „nasi władcy” zamierzają ściągać od przedsiębiorców branży transportowej:
- Od samochodów powyżej 3,5 tony do 5,5 tony proponowana stawka to 480 zł.
- Od przyczep i naczep – 290 zł.
- Od autobusów na 30 i więcej miejsc – 1760 zł.
Dochody miasta po podniesieniu tego podatku mają wzrosnąć o 235 tys. złotych...
...a całkiem przypadkiem, miejska zabawa sylwestrowa ma kosztować 200 tys. złotych...
Można byłoby więc chyba darować sobie „darmowy miejski event”, ale za to nie podnosić podatków...
Można, ale wtedy jednak prezydent Tadeusz Truskolaski nie mógłby złożyć noworocznych życzeń mieszkańcom, a ich oczu nie mógłby ucieszyć widok wyrzucanych w błoto publicznych pieniędzy w postaci wystrzeliwanych w powietrze sztucznych ogni...
Maciej Juchno
Powyższy tekst NIE JEST oficjalnym stanowiskiem Fundacji Klub Konserwatystów.


Komentarze
Pokaż komentarze