W cyklu tekstów o powyższym tytule będę starał się w sposób najbardziej łopatologiczny przedstawiać kwestie ekonomiczne, których w swojej twórczości nie uwzględniają nasi politycy.
Dzisiejsza lekcja będzie się składać z dwóch części. W części pierwszej przedstawię dwa polityczne pomysły, a w drugiej ich skutki - niestety niezauważone przez pomysłodawców.
Część pierwsza - przykłady
Grupa senatorów (paradoksalnie ponad podziałami) postanowiła zająć się palącym problem walki z toczącym nasze społeczeństwo rakiem alkoholizmu. W ramach tej walki chcą zabronić sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych.
Jednocześnie inny grupa polityków pochyliła się z troską nad kwestią "reformy emerytalnej". I przy okazji tej "reformy" chcą zakazać firmom z branży OFE prowadzenia akwizycji.
Co, oprócz bezmyślności polityków, łączy oba pomysły? Skutki.
Część druga - skutki
Tygodnik "Wprost" informuje, że przychody ze sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych stanowią 40-50% przychodów przystacyjnych sklepów. Co więc zrobi przedsiębiorca, któremu polityk bezmyślnie zmniejszy przychody o połowę? Logiczną koleją rzeczy będzie zmniejszenie zatrudnienia. Bo mniejsze przychody oznaczają mniej pieniędzy na pensje.
A co zrobią OFE z pracownikami działów akwizycji, które bezmyślną decyzją urzędników mają zostać zlikwidowane? Odpowiedź jest chyba prosta...
A co zrobią politycy? Za jakiś czas z troską pochylą się nad problemem rosnącego bezrobocia...
Podsumowanie
Stefan Kisielewski mawiał, że socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju. Podobnie dzieje w III RP. I dziać się będzie cały czas - dopóki nasi, pożal się Boże, prawodawcy nawet przez moment nie zastanawiają się do czego może doprowadzić ich radosna twórczość.
Maciej Juchno
Tekst NIE JEST oficjalnym stanowiskiem Fundacji Klub Konserwatystów.
Tekst pojawił się na stronie http://www.konserwatysci.org/blogi/podstawy-ekonomii-dla-polityk%C3%B3w-lekcja-1


Komentarze
Pokaż komentarze (2)