49 obserwujących
261 notek
267k odsłon
212 odsłon

Czy sądokracja zapanuje w Europie?

Wykop Skomentuj7

Opublikowałam w "Obywatelskiej" - Gazecie Kornela Morawieckiego, Marszałka Seniora Sejmu RP.

 

Refleksje po Nadzwyczajnym Kongresie Sędziów Polskich

 

3 września w Pałacu Kultury w Warszawie z inicjatywy Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) i kilku stowarzyszeń sędziowskich (Iustitia, Themis i innych) odbył się Nadzwyczajny Kongres Sędziów Polskich. Miało w nim brać udział około 1000 sędziów.  Było ich nieco mniej, ale nieprawdziwe są relacje mówiące o znacznie niższej liczbie uczestników. Zgromadzenie to, mimo iż zwołane na podstawie uchwały KRS, nie miało charakteru formalnego, odwołującego się do jakiejkolwiek podstawy prawnej, było de facto wiecem.

 

Sędziowie zgromadzili się przede wszystkim po to, aby dyskutować i podjąć uchwały dotyczące domniemanych zagrożeń niezawisłości sędziów i niezależności sądów w świetle nowych aktów prawnych uchwalonych już przez Parlament lub przygotowywanych przez rząd (Prawo o prokuraturze, projekt ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, planowane zmiany w regulacjach dotyczących sądów).

 

Prominentni goście Kongresu: prof. Adam Strzembosz, prezes Sądu Najwyższego - prof. Małgorzata Gersdorf, prezes NSA - prof. Marek Zirk-Sadowski oraz aktualni i byli prezesi Trybunału - prof. Andrzej Rzepliński i Stanisław Biernat, prof. Andrzej Zoll, prof. Marek Safjan, Jerzy Stępień, dr Bohdan Zdziennicki wyrażali pogląd, że pojawiły się w Polsce poważne zagrożenia dla niezawisłości sędziowskiej, a jedynym gwarantem tejże są dotychczasowe rozwiązania ustrojowe, które - jeśli w ogóle wymagają zmiany - to ewentualnie tylko w kierunku jeszcze większego poszerzenia kompetencji samorządu sędziowskiego. Przy czym chodzi o wybór sędziów i nadzór nad sądami, które powinny, zdaniem mówców, przynależeć nieomal wyłącznie do korporacji sędziowskiej.

 

Ten sam pogląd prezentowali zaproszeni goście zagraniczni, którzy utożsamiali się w pełni z tzw. „europejskim” punktem widzenia w tej sprawie.

 

Zalecenia Rady Europy

 

Trzeba bowiem wiedzieć, że Rada Europy wydaje zalecenia dotyczące modelowego ustroju sądownictwa, które próbuje narzucić – jak do tej pory niezbyt skutecznie – wszystkim swoim członkom.

 

Zalecenia te na Kongresie referował norweski sędzia Nils Engstand, przewodniczący Rady Konsultacyjnej Sędziów Europejskich (organu doradczego Rady Europy). Koncentrował się on na standartach niezawisłości sędziów i niezależności sądów. Zaznaczył, że Rada została utworzona w celu wzmocnienia roli sędziów w Europie „w trosce o demokrację, prawa człowieka i rządy prawa”. Dyskretnie pominął kwestię współczesnych nadużyć, gdy prawa człowieka nierzadko są rozumiane wbrew wartościom wyznawanym przez społeczeństwa, jak choćby w związku z narzucaną koncepcją gender.

 

Wedle zaleceń Rady Europy, dla zapewnienia niezawisłości sędziowskiej państwa winny tworzyć rady sądownictwa niezależne od władzy wykonawczej i ustawodawczej, posiadające szerokie kompetencje. Engstand podkreślił, ubolewając nad tym mocno, że rady są osłabiane w niektórych państwach poprzez odejmowanie im kompetencji, środków finansowych na działanie, dokonywanie zmian w składzie bądź zmuszanie członków do wcześniejszego przechodzenia w stan spoczynku. Sędziowie powinni być tego świadomi i się temu przeciwstawiać.

 

Szczególne znaczenie ma – zdaniem Engstanda - sposób powoływania sędziów. Podkreślił on, że głowa państwa lub szef rządu mogą mieć uprawnienia do powoływania sędziów, w takim jednak przypadku muszą się oni stosować do rekomendacji niezależnej rady sądownictwa. Podkreślił, że niedopuszczalna jest praktyka, że głowa państwa lub szef rządu wydają decyzje o odmowie nominacji sędziowskich bez jakiegokolwiek uzasadnienia (jak ostatnio polski prezydent). To stwierdzenie zostało przyjęte przez słuchaczy burzą oklasków.

 

Nieco bardziej wyważony pogląd reprezentowała hiszpańska adwokat Nuria Diaz Abad, przewodniczącaEuropejskiej Sieci Rad Sądowniczych (ENCJ), do której należy ponadto Trybunał Sprawiedliwości.

 

ENCJ też jest „zaniepokojona sytuacją w Polsce”, ale głównie z tego powodu, że chociaż organy władzy  mają prawo odmówić nominacji nowych sędziów, to swoją decyzję muszą klarownie uzasadnić, co nie miało miejsca.

 

Nuria Diaz Abad podkreślała, że rady sądownicze powinny być niezależne od rządzących, złożone z sędziów i wybierane przez sędziów. Rady powinny posiadać szeroki mandat. Zaznaczyła, że w europejskiej sieci nie ma standardów dotyczących czasu trwania lub skrócenia mandatu członków rad, gdyż nie było to do tej pory potrzebne, ale wedle jej oceny „jest niewyobrażalne, aby mandaty sędziów-członków rad, wybieranych przez innych sędziów, mogły być skracane przez rządy”. Rady powinny też sprawować rolę nadzorczą w stosunku do sądów - mówiła Diaz Abad.

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka