Piszę do Ciebie - Europejczyku, gdyż zdaję sobie sprawę z tego, iż zwlekając dłużej z tym co mam Ci do powiedzenia, mógłbym nie zdążyć. Wiem, bardzo dobrze jak tragiczne jest Twoje położenie, jak bardzo jesteś chory i - przykro to mówić - jak mało dni ci zostało…
Pamiętam Cię takiego, jakim byłeś zawsze - silnego, dumnego i odważnego. Zdolnego do poświęceń, odpowiedzialnego i wytrwałego. Trwasz w mej pamięci jako Człowiek głęboko związany z Dawcą Życia - Wszechmogącym, Trójjedynym Bogiem…
Zawsze takim byłeś…
Potrafiłeś bronić swych Ziem przed wściekłymi atakami bezbożnej hordy. Trwałeś na swym stanowisku - Chorążego Christianitas niczym niezniszczalny pomnik. Byłeś przekonany o słuszności, racjonalności i prawdziwości swej Wiary. Wszelkie diaboliczne podszepty Ją deprymujące bądź to słowem, bądź mieczem, aż do zwycięstwa - zwalczałeś.
Dlatego tak trudno mi pojąć, dlaczego teraz pałasz tak wielką nienawiścią do Boga. Przecież On się nie zmienił. Jest taki, jakim był zawsze. Zawsze takim będzie. Nie rozumiem dlaczego z taką zaciekłością walczysz z Jego Kościołem katolickim, który przecież Cię ukształtował. Dlaczego prześladujesz Go we wspólnym szeregu z Żydami, lewakami, agnostykami, ateistami i moralnymi liberałami? Dlaczego karzesz Mu milczeć, gdy ostrzega Cię, iż droga, którą podążasz doprowadzi Cię do zguby? Dlaczego wreszcie z takim uporem walczysz z Sakramentami, których Ów Kościół jest Szafarzem? Jak śmiesz twierdzić, iż małżeństwo kościelne, jest “nieistotne”? Jak śmiesz twierdzić, iż chrzest dziecka można bezkarnie odwlekać? Jak śmiesz atakować celibat kapłanów? Jak śmiesz przyjmować Komunię święto na stojąco - bez Czci i pokory? Zaprawdę zmieniłeś się w tej materii nie do poznania…
Widząc dziś Ciebie - tak aktywnie propagującego i chroniącego wszelkiej maści zboczenia - jak chociażby odrażający homoseksualizm, trudno mi uwierzyć, że kiedyś Ty właśnie najmocniej trwałeś przy stanowisku, iż Rodzina jest jednym z najwspanialszych darów Boga dla Ludzkości. Pamiętam jak mówiłeś, iż Rodzina jest podstawową komórką społeczeństwa. Popierałeś i wspierałeś wielodzietność, twierdząc, iż Europa wykarmi Ich wszystkich.
Jak możesz zatem dzisiaj popierać mordowanie nienarodzonych, nazywając tą zbrodnię eufemistycznie - aborcją? Jak możesz mordować własne dzieci, nie licząc się z karą, jaka za to spotkać Cię musi? Jak możesz twierdzić, iż ludzie w Jesieni swego życia powinni zostać uśmierceni? Dlaczego twierdzisz, iż człowiek chory ma prawo do samobójstwa? Czujesz się Dawcą i Panem życia? - Nie rozśmieszaj mnie…
Pamiętasz, jak mówiłeś, iż wspierasz i kochasz Europę Ojczyzn? Zawsze twierdziłeś, iż każdy Naród wnosi coś ważnego do Naszego europejskiego dziedzictwa. Ceniłeś Francję, za Jej wysoką kulturę, Hiszpanię za Jej legendarną już, wierność Kościołowi, Niemcy za ich waleczność, Anglików za honor, Włochy jako swoiste centrum sztuki, Polskę, jako że była Przedmurzem Chrześcijaństwa i ostoją ładu moralnego. Tak naprawdę ceniłeś i kochałeś wszystkie Narody. Twierdziłeś, iż właśnie Katolicka Unia państw i Narodów - niepodległych i suwerennych, pod słodkim Jarzmem Biskupa Rzymu tworzy ową Wielką - Duchem i Ciałem - Europę.
Nie dziw się zatem, iż zszokowały mnie wieści o tym, iż stworzyłeś tzw. Unię Europejską, która jest całkowitym zaprzeczeniem zasad przez Ciebie wyznawanych przez wieki. Ona wszak postawiła sobie za cel sztuczne zlanie się Narodów w Jeden - bezpłciowy i bezwartościowy Strumień globalnego Niby - państwa. Ona, za symboliczne srebrniki odbiera kolejnym Państwom ich niezawisłość, poprzez tworzenie prawa ponadnarodowego i ponadpaństwowego. Twierdzisz, iż Unia pomaga wszystkim Jej członkom, rozdając pieniądze na tę, czy inną inwestycję. Nie pomyślałeś nigdy o tym skąd Ona bierze te pieniądze? Może to nie ich brak, a nieudolność demokratyczny rządów spycha państwa Europy w gospodarczą ruinę i nędzę? Nigdy o tym nie myślałeś. Ostatnio rzadko myślisz…
Jesteś zatem Człowiekiem, który wyparł się Swego Boga, niczym św. Piotr. Nie chcesz słuchać już Jego nakazów, buntujesz się przeciwko Jego Przykazaniom. Drwisz z Jego Kościoła.
Nie chcesz słyszeć o normalnej, zdrowej Rodzinie cieszącej się wielodzietnością i wielopokoleniowością. Zamiast tego uparcie propagujesz tzw. małżeństwa dwóch mężczyzn czy dwóch kobiet. Oszalałeś?! Przecież wiesz, że to idiotyzm. Na samą myśl o tym ohydztwie robi mi się niedobrze. Jakżeż para dwóch zboczeńców wyda na Świat najwspanialszą istotę Świata - dziecko? Nie sądzisz, iż dwóch facetów, udających tatusiów zasługują raczej na leczenie niż poklask. Naprawdę nie brzydzisz się tym świństwem? Nie wierzę!
Twierdzisz, iż jesteś Obywatelem Świata i niepotrzebna Ci narodowość. Twierdzisz, iż słowa Ojczyzna, Naród, Patriotyzm nic dla Ciebie nie znaczą, bo przecież dla Ciebie najważniejsza jest multikulturowość i przenikanie się wartości. Ciągle majaczysz: tolerancja, tolerancja, tolerancja…
Wiesz - myślę, iż to wszystko jest przyczyną Twojej choroby. Na własne życzenie odciąłeś się od Korzeni z których zawsze czerpałeś siły do życia. Zmieniłeś się nie do poznania, a wraz ze zmianami przyszła choroba.
Jako, że jesteś Moim Przyjacielem, pragnąłbym, aby choroba Cię opuściła. Chciałbym na nowo widzieć Cię cieszącego się życiem. Chciałbym, aby znowu mówiono o Tobie z szacunkiem i wolą naśladowania. Chciałbym znów nazwać Cię Europejczykiem.
Choroba Twa - choć jest naprawdę poważna może jednak zostać uleczona. Musisz w to uwierzyć, gdyż u podstaw każdej terapii leży wola wyzdrowienia. Następnie zaaplikujesz sobie niezbędne lekarstwa - katolicyzm, patriotyzm i miłość do Europy. Przypomnisz sobie ponadczasowe Idee, które wyznawałeś przed chorobą. Przypomnisz Je sobie i zaczniesz według nich żyć. Przestaniesz zagłuszać i okłamywać własne sumienie poprzez duchowy hedonizm i nihilizm. Otrząśniesz się z tego letargu i - jak przystało na prawdziwego Mężczyznę - z głową uniesioną do góry zaczniesz żyć pełnią życia i oddychać pełną piersią.
Jeśli zaś nadal z uporem twierdzić będziesz, iż Twoja choroba jest tylko zmianą charakteru, wtedy - cóż Przyjacielu - odejdziesz przez nią pokonany.
Bywaj Zdrów!
Krzysztof Luber
311
BLOG




Komentarze
Pokaż komentarze (5)