A kiedyś było tak:
Przysięgał [Stanisław August Poniatowski] [...]w kościele św. Jana kolegiackim na pacta conventa, klęcząc przed wielkim ołtarzem i czytając też pacta i przysięgę z formularza na taborecie przed nim położonego, w obecności książęcia prymasa i wielu innych panów [...] do której obietnicy gdy przystępował, [...] nie wezwał jednak król na siebie żadnej kary od Boga, jeżeliby paktów konwentów poprzysiężonych nie dotrzymał, tylko: „Ty, Boże, widzisz, jeżeli nie myślę dotrzymać” – znać, iż już wówczas przemyślał jak się uwolnić od twardych obowiązków [...] Ale Niebieski i Świadek oraz i Sędzia przewrotnych serc dosyć mocno ukarał krzywoprzysięstwo takie sromotnym końcem jego panowania [...]
[Przed samą koronacją] uczynił [Stanisław August] [...] spowiedź [...] klęcząc przy taborecie [...]; nie zabawiła ta spowiedź pięciu pacierzy, rachując w to i absolucją, o której wolno sądzić, jak się komu podoba, czy ona była szczera, czy tylko ceremonialna. [...]
[Jędrzej Kitowicz, Pamiętniki czyli Historia polska]


Komentarze
Pokaż komentarze (1)