Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski
1923
BLOG

MIĘDZY SMOLEŃSKIEM a "ZABIĆ JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO"

Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski Polityka Obserwuj notkę 10

Gadowski pisze - tu przed chwilą na Salonie - zjadliwie i słusznie, etc o tych, co to mimo wygranej wciąż boją się Jarosława K. ...notka ma znamienny tytuł "zabić Jarosława Kaczyńskiego".

Tak. Trzeba "zabić", a raczej "dobić", jakkolwiek, jak najszybciej, natychmiast. Medialnie, czy też...  [...] Tak - tak bez wątpienia myśli "lewactwo" (tutaj pojęcie uzyte w sensie szerokim ). Bo przecież "klęska" PiSu jest bardzo względna. Na PiS wciąż jeszcze głosuje bez mała trzydzieści procent głosujących! Prawie jedna trzecia aktywnego wyborczo narodu. To potężna siła. To potężna siła! To potężna siła!!!

A zatem to wciąż - że zacytuję odgadywane tu myśli i sny wielu, wielu, wielu [...] -  to wciąż zagrożenie dla państwa. Czytaj - że zacytuję myśli i sny innych [...] - to wciąż nieodwołana możliwość rozliczenia zdrad, zaprzaństw, złodziejstw, malwersacji. Możliwość skończenia z umowa gazową i całym jej tłem, w wersji sprzedawczykowskiej. 

Dlatego ci, co są u steru, wiedzą dobrze: PiS nie został pokonany, bo nie wyeliminowano Jarosława. Wciąż go nie wyeliminowano. Czytaj: jeszcze nie dosyc mieszaniny po prawej stronie tego polskiego świata.

Bo dopiero po ostatecznym wyeliminowaniu polityków zdolnych do zintegrowania prawicy tak naprawdę zaistnieje sytuacja zarysowana przez Mirosława Czecha, który już otrąbił, że dziś problemem nie jest partia PiS, lecz jej wyborcy - ludzie starsi, rolnicy i robotnicy, mieszkańcy wsi i małych miast oraz skołowana Rydzykiem większość polskiego Kościoła [zob.tu]. Czechowi marzą się już "sieroty po PiS", ba, szerzej, "sieroty" po prawicy, kóre trzeba resocjalizować. Ale one wcale nie są sierotami. I dlatego są "problemem". 

Tu przypominają mi się jak echo dyskusje o zamachu smoleńskim. Że "przecież to nie mógł być zamach, skoro Lech Kaczyński już wcześniej stracił popularność, bo PiS i tak już nie miał szans" - więc to nielogiczne, żeby akurat teraz pozbywać się niepopularnego już polityka... Po co?

Po co? Ano dlatego właśnie, że PiS z Kaczyńskim wciąż jeszcze się liczy i zdobywa te bez mała trzydzieści procent. tak... Każdy taki skuteczny polityk jest groźny. Politycy mają fale przypływów i odpływów, wiadomo. Raz wygrają, raz przegrają.... o włos... nieszczęście gotowe.  Zwłaszcza jeśli są to tzw. politycy skuteczni.

Uwaga. To tylko dla ludzi myślących kategoriami prawicy - wewnętrznymi kategoriami - Jarosław jest wypalony. To ludzie prawicy szukają nowej, skuteczniejszej formuły, z Jarosławem ewentualnie w innej roli, ze zjednoczona prawicą, wiekszą liczbą ważnych postaci. Zgoda. Ale ta formuła jeszcze nie została odnaleziona i na razie Jarosław jest zwornikiem całości, chcemy czy nie chcemy. Oczywiście: trzeba, aby nie był jedyny. Bo tak, owszem, przyznaję rację wielu jego krytykom (nie wchodząc w szczegóły). Ale nie zdziwiłbym się... gdyby coś mu sie przydarzyło własnie teraz.

Bo nie wierzę, aby "katastrofa" smoleńska była katastrofą.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka