Wszyscy piszą, trudno milczeć, więc krótko.
Żakowski powiedział o Antifie [pardon, o "Kolorowej Niepodległej" - dopisuję po czasie]: "Dobrze się stało, że jakaś grupa ludzi zademonstrowała, że polską normą nie są ludzie idący w Marszu Niepodległości"... Oraz : "Tamci wariaci [uczestnicy Marszu Niepodległości - przyp. red] szaleli w jakiejś odległości". I jeszcze: "dla mnie problemem jest to, że [...] ludzie jeszcze czczą taką postać jak Roman Dmowski".
Ów "przyp. red" pochodzi ze stony www TOKeFeMu. Być to zatem może, iż redaktor Żakowski nie miał na myśli kilkunastu tysięcy ludzi - dziewczyn i chopaków, rodziców z dziećmi, kombatantów, osób starszych obojga płci, niepełnosprawnych i tak dalej, którzy spokojnie szli w Marszu Niepodległości i doszli pod pomnik Piłsudskiego, gdzie zaśpiewali "PIerwszą Brygadę", zdecydowanie niezbyt ulubioną przez Dmowskiego (który skądinąd ma w Warszawie pomnik i rondo)... MOżliwe więc, że tych "wariatów", którzy "szaleli" wcisnęła Żakowskiemu redakcja, on zaś myślał jedynie o tych kibolach jako o "wariatach", którzy "szaleli w jakiejś odległości".
Ale czytając inne wypowiedzi Żakowskiego podejrzewam, że "przyp. red" powiedział prawdę. Żakowski nie przyjmuje do wiadomości wielkiego marszu spokojnych ludzi. O którym i w innych mediach dość cicho. Albo nienajgośniej. On chyba jednak tych wszystkich normalnych ludzi nazywa wariatami, którzy szaleją.
Komentarz krótki.
Nie ulega wątpliwości, że byli kibole. Ale też nie ulega watpliwości, że byli lewacy z pałkami i w kominiarkach, których "Krytyka Polityczna" i środowisko "Kolorowej Niepodległej" & Antify zdaje się nie dostrzegać po swojej stronie, chodziaż ci wariaci szaleli i na Nowym Świecie, i za kordonem "Kolorowej Niepodległej" na Placu Konstytucji. To ci, którzy bili ludzi za posiadanie polskiej flagi i atakowali reporterów.
Czyżby tego redaktor Żakowski nie wiedział? Chyba nie, skoro epitet "wariaci" i "szaleli" zarezerwował dla drugiej strony. Zadziwiające.
No i jest jeszcze sprawa policyjnych prowokacji. Raczej nie da się ich zatuszować. Ale media o nich - jak słyszę - raczej nie piszą, albo piszą minimalnie. Tylko najbardziej skandaliczna scena, sfilmowana przez dziennikarzy trafiła na stronę GazWyboru i wywołała reakcję policji - będzie śledztwo. Trudno uwierzyć, żeby zachowanie policjantów nie wynikło z atmosfery przyzwolenia na takie zachowania... To nie tylko hańba domowa - to, wespół z odnotowanymi prowokacjami (patrz niżej do przypisów), wielce zły znak wkraczania w erę, którą, jak sie okazuje, jedynie zapowiadały prowokacje pod Krzyżem. Robiono je na mniejszą skalę, lecz nie mniej bezczelnie i nie mniej chamsko. A teraz... No, ostatecznie do czegoś sie tych ludzi szkoliło i pewno szkoda ich nie wykorzystać... niech mają pole do popisu, a władza niech się cieszy.
NAJWAŻNIEJSZE DLA MNIE JEST JEDNAK CO INNEGO.
NAJWAŻNIEJSZE DLA MNIE JEST TO, ŻE NA MARSZ NIEPODLEGOŚCI PRZYSZŁO KILKANAŚCIE TYSIĘCY LUDZI. I TO - POWTARZAM - dziewczyn i chopaków, rodziców z dziećmi, kombatantów, osób starszych obojga płci, niepełnosprawnych i tak dalej, którzy spokojnie szli i doszli pod pomnik Piłsudskiego. I bynajmniej nie wstydzili się tego, że robia co robią i są, gdzie są.
W świetle wypowiedzi Żakowskiego - i wbrew niej!!! - okazuje sie, że JEDNAK TO JEST NADAL POLSKA NORMA.
BOGU DZIĘKI!
Aczkolwiek jest to norma, której Żakowski i jemu podobni kompletnie nie rozumieją (albo przynajmniej deklarują, że nie rozumieją). I tego zapewne "lewackie" środowiska (w cudzysłowie - bo to nie jest adekwatne określenie, ale jak ich określić lepiej?) nie mogą przeboleć. Tym ludziom - czyli jak na razie większości myślących pozytywnie tudzież wierzących Polaków - środowiska "lewackie" chcą trwale przypiąć elitet "wariaci", o "faszystach" nie wspominając.
Czyż może być większa satysfakcja?
Ale też, czyż może być większa gorycz?
Bo tak poza tym, cóż takiego proponują nam te środowiska w zamian za patriotyzm, którego się wstydzą? Sądząc po tym, co środowiska te zaprezentowały na "Kolorowej" scenie podczas wiecu, mamy do czynienia co najwyżej z propagowaniem grafomanii i czegoś, co Oni uważają za dobry humor, dowcip i nowoczesność. Żałosne. Przypomnina mi się tu wpis blogowy p. Kłopotowskiego, który mówił o braku poczucia humoru na prawicy. Cóż... gdyby probierzem lewicowego humoru miało być to, co się działo na scenie "Kolorowej"... współczuć, współczuc i łzy ronić. Albo też gratulować nieskalanej manii poczucia wyższości.
- - - - - - - - - - - - - - -
przypisy blogowoekranowodziennikoweiinne:
MORDERCA PIOTROWSKIEGO DZIENNIKARZEM FAKTÓW I MITÓW
REAKCJA NA SCHRONIENIE SIĘ NIEMIECKIEJ BOJÓWKI W KAWIARNI KRYTYKI POLITYCZNEJ


Komentarze
Pokaż komentarze (25)