MOJE PISMO WŁAŚNIE WYEKSPEDIOWANE
Poznań, 25 XI 2011
dr hab. Jacek Kowalski
historyk sztuki
Grono Pedagogiczne
Prywatnego Gimnazjum im. I. J. Paderewskiego w Lublinie
gimnazjum@paderewski.lublin.pl
Wielce Szanowni Państwo!
Chciałbym wyrazić moją głęboką solidarność z panem Robertem Kamińskim, członkiem Grona Pedagogicznego Państwa Szkoły. Jednocześnie wyrażam głębokie zaniepokojenie sytuacją, jaka zaistniała w miejscu Państwa pracy. Tak jak i Państwo jestem pracownikiem dydaktycznym. Nie wyobrażam sobie, aby mój zwierzchnik ośmielił się dyscyplinować mnie z powodu wydawanej przeze mnie ekspertyzy, którą przygotowywałbym jako niezależny biegły sądowy. Są to sprawy niepodlegające pracodawcy.
Toteż sytuację dyscyplinowania pracownika przez przełożonego w sposób, opisany dziś przez "Gazetę Wyborczą" (jeśli, oczywiście, opis ten odpowiada prawdzie - vide link)
Biegły powinien wykonywać swoją pracę eksperta świadom swej odpowiedzialności wobec opinii publicznej, ale nie może z tytułu wykonywanej ekspertyzy ulegać naciskom osób trzecich. Publiczne wypowiedzi dyrektora szkoły budzą we mnie niesmak, a oświadczenie ogłoszone przez Pana Roberta Kamińskiego przyjmuję z zażenowaniem.
Oczywiście, są sytuacje, w których pracownicy powinni być zobowiązani do przestrzegania pewnych norm - na przykład jeśli pracują w szkołach wyznaniowych. Decyzja podjęcia pracy w takiej placówce oznacza zarazem zgodę na reprezentowanie pewnego konkretnego światopoglądu. Można uważać, że że osoby nie reprezentujące tego światopoglądu nie powinny w takich szkołach pracować lub nie powinny wypowiadać się publicznie w sposób sprzeczny z zasadami, przyjętymi przez szkołę. Tu jednak nie mamy do czynienia z podobnym przypadkiem, Gimnazjum Państwa ma być, jak czytamy, "otwarte i tolerancyjne".
Oczekuję, że pan Adam Kalbarczyk, dyrektor Państwa szkoły, a zarazem członek Grona Pedagogicznego, czyli również adresat mego pisma, przeprosi swojego pracownika na wywieranie nań niedozwolonych nacisków. I poda swoje przeprosiny do wiadomości publicznej.
Proszę przyjąć wyrazy mego szacunku
Jacek Kowalski
P.S. Na wszelki wypadek zaznaczam, że moje pismo nie ma charakteru urzędowego, lecz jest prywatnym głosem niezależnego w swoich poglądach, samodzielnego pracownika nauki, zatrudnionego w Instytucie Historii Sztuki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu


Komentarze
Pokaż komentarze (3)