Króciutko.
Fotyga zarzuciła dzis w Sejmie Sikorskiemu, że 13 grudnia, w 30 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego poleciał do Moskwy.
Sikorski odpowiedział, że to nieprawda, bo ze względu na różnicę czasu wyleciał wprawdzie 13 grudnia, ale wylądował w Moskwie de facto 14 grudnia.
To jak we "W 80 dni dookoła świata", pamiętacie Państwo?
Ale kto tu robi sobie zabawę i z czego? Czy może nasz minister założył się o coś z kimś o grube miliardy?
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
PS. Zresztą w 1981 roku godziny też chyba były przesunięte... więc nic sie nie zmieniło.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)