Pozwoliłem sobie - zresztą poniekąd w nawiązaniu do Szczurabiuriowego na Salonie, tudzież w nawiązaniu do wspomnień własnych o rzadkich, acz razu pewnego intensywniejszych kontaktach z Mistrzem Kaczmarskim - napisać o roli profetycznej tegoż Mistrza, jako proroka prawicy... roli odgrywanej Przezeń niejako wbrew sobie, ale jednak. I o "Pieśni konfederatów" tudzież o Polsce będącej Przedmurzem Chrześcijaństwa i Polakach jako Narodzie Wybranym... Jak to kogoś interesuje - ma link TU:
A śpiewak był sam... ale z narodem. Kaczmarski pod Pałacem


Komentarze
Pokaż komentarze (8)