Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski
409
BLOG

POLSCY KATOLICY TO ZBOCZEŃCY, WIĘC… APEL: RÓBMY WIOCHĘ

Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski Polityka Obserwuj notkę 4

Zadziwiające. Bez żenady potwierdza się sposób myślenia o Polsce, który nam, obywatelom, powinien być obcy. Bo co prawda ważne jest, co i jak myślą o nas w Brukseli, ale przecież NIE TO JEST NAJWAŻNIEJSZE.

Czytamy dziś znów wypowiedź "byłego polityka PiSu" - jego nazwisko nie pada (czy to zatem na pewno on?) - który rzecze, iż zapowiedziana w Brukseli manifestacja w obronie TV Trwam zrobi jak najgorszą reklamę PiSowi.  Cytuję:

PiS przymierza się do kolejnego efektownego samobója - mówi "Gazecie Wyborczej"były polityk tej partii, komentując planowany na 5 czerwca w Brukseli marsz w obronie Telewizji Trwam. Przewiduje, że manifestacja skończy się międzynarodowym skandalem, który uderzy w PiS.

Dlaczego ma to być "samobój", skoro - jak uważam ja i nie tylko ja - sprawa jest dosyć jasna, jako że mamy do czynienia z oczywistą dyskryminacją jednej ze stacji radiowych? Otóż dlatego, że Radio Maryja -

...ma na Zachodzie fatalną opinię - że jest ksenofobiczne, antysemickie i homofobiczne. [...] W Polsce ze stacją o. Rydzyka już się trochę oswoiliśmy, marsz w Warszawie w obronie Telewizji Trwam był niewątpliwie sukcesem Kaczyńskiego, ale przenoszenie tej sprawy do Brukseli jest niemądre i skończy się międzynarodowym skandalem, który uderzy w PiS. Jak mówi "Gazecie" polityk, mechanizm jest prosty: o brukselskim marszu krytycznie, eksponując wszystkie skandale z historii Radia Maryja, napiszą zachodnie media, o co zadbają przeciwnicy PiS mający niezłe kontakty z dziennikarzami owych mediów. Postawi to w kłopotliwej sytuacji brytyjskich torysów - partnerów PiS w PE, którzy odetną się od tej inicjatywy. "Negatywne reakcje Zachodu nagłośnią następnie polskie media i PiS wyjdzie na eksportera obciachu" - taki przynajmniej plan szkicuje rozmówca "Gazety".


Jest w tej argumentacji pewna racja, taka jakby jakaś troska o ymydż PiSu. Która to troska brzmi zresztą na kartach GazWyboru  wyjątkowo fałszywie.

Musimy jednak być pewni, że nie ma co powstrzymywać się przed demonstracjami, ani podczas Euro, ani w Brukseli. Trzeba przyzwyczaić Europę do polskiego obciachu i wiochy.

Był kiedyś taki dowcip - powiastka Mrożka - o podaniu składanym do ONZetu: że Polacy to też Murzyni, tylko że biali, i że w związku z tym należy się im niepodległość.

Ogłośmy więc teraz, że owszem, polscy katolicy to przecież także wynaturzeńcy, zboczeńcy etc i w związku z tym także i im należy im się wolność słowa oraz prawo do swoich środków przekazu. Może  to  poskutkuje?
   
Skoro bowiem tam przyzwyczaili się już do publicznych wystapień zboczeńców i traktują ich jak świete krowy, niechaj naszą "wiochę" traktują  przynajmniej normalnie. Niech sie przyzwyczają, że wiocha ma swoje prawa.

Skądinąd, jeśli ta wiocha (czyli - czytaj - także Radio Maryja) nie ma w tej chwili dobrego  ymydżu   w Europie, ani nie ma "praw" ludzkich tamże, to przede wszystkim ze względu na pracę "naszych" mediów, które przetłumaczyły z polskiego na zachodni opinię negatywną - na przykład przedstawiając Radio Maryja jako agencję quasi-lefebrystyczną. Każdy, który coś kojarzy z Wiary i Kościoła, wie, iż ten "zarzut" jest absurdalny. Radio Maryja to w tej chwili pod względem liturgicznym i pastoralnym medium  odległe (co nie znaczy wrogie - raczej obojętne) wobec jakkolwiek pojętego kościelnego "tradycjonalizmu" (nie myślę tu o "tradycji"). Jest uosobieniem ludowego kościoła posoborowego.

Ale właśnie o to chodziło - aby w ten ludowy, powszechny Kościół uderzyć. Zatem wymyślono i przedstawiono Radio Maryja w ten właśnie sposób. Ustami gazowyborowych duchownych zresztą.

W tej sytuacji - proszę zauważyć - jesteśmy niejako skazani na to, że cokolwiek zrobimy w Polsce, to "to" ma szansę zostać przedstawione na Zachodzie jako "be". Bo ustalił sie już odpowiedni pas transmisyjny    mendialny  wiodący z Polski do   mendiów    zachodnich. Ten pas przekaźnikowy jest zresztą głównie gazwyborowy.

Jeśli zatem chcemy, aby głos polskiej prawicy i polskich katolików był w Unii słyszalny, nie możemy ograniczać się do tego, co nie zostało przedstawione na Zachodzie jako "be" przez te akurat nasze   mendia.  Bo  WSZYSTKO  co zrobimy, może tak zostać przedstawionym, ośmieszonym lub okrzyczanym jako faszyzm. Bądźmy pewni.

Pozostaje jedno. Róbmy wiochę i obciach nie oglądając się na pętaków, którzy wiedzą lepiej. Uniokraci muszą się dowiedzieć i  przyjąć do wiadomości, że wiocha i obciach walczą o swoje prawa, i że te prawa należą sie nam tak samo, albo i bardziej, niż zboczeńcom.

Zatem
RÓBMY WIOCHĘ!!! Nie tylko w czasie Euro i bynajmniej nie z powodu Euro. Róbmy wiochę - a wedle słów naszego hymnu "będziem Polakami".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka