Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski
504
BLOG

PÓJDŹCIE I PATRZCIE: szantaż w austriackim Kościele

Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski Polityka Obserwuj notkę 13

GazWybor relacjonuje skandal austriacki. Z relacji wynika, że jeśli ktoś publicznie grzeszy, żyjąc w jawnym związku homoseksualnym - i nie ukrywając tego, ba, przeciwnie, wręcz się z tego chlubiąc (słowo "gej" takie mniej więcej ma znaczenie) - to Kościół nie ma prawa odmawiać mu kościelnych stanowisk, przynajmniej w radzie parafialnej. Nie ma prawa. Cytujemy:

Pochodzący z Opolszczyzny ks. Gerard Józef Świerczek [proboszcz w Stützenhofen] wywołał burzę w Austrii.  [...]  [ w wyborach do rady parafialnej] 80 proc. głosów dostał znany z działalności społecznej Florian Stangel. Tyle że 26-latek nie ukrywa swojej orientacji homoseksualnej, mieszka ze swoim partnerem.

Z wyborem wiernych nie zgodził się jednak właśnie proboszcz Świerczek. Oświadczył, że współpraca z gejem nie jest możliwa, i odmówił zatwierdzenia składu rady. - Ten radny żyje w grzechu - oświadczył.

Sytuację z Stützenhofen zaczęły wówczas relacjonować niemal wszystkie austriackie media. Wpływowa organizacja SoHo (Socjaldemokracja i Homoseksualność) przypomniała, że kierowanie się Kościoła preferencjami seksualnymi wierzących jest bezdyskusyjnie dyskryminacyjne i homofobiczne.

Po kilku dniach kardynał Schoenborn [...] wystąpił w telewizji publicznej OeRF 2 i oświadczył, że zmienia decyzję proboszcza Świerczka. - Zadałem sobie pytanie, co w tej sytuacji zrobiłby Jezus. I myślę, że on przede wszystkim zobaczyłby tu człowieka - powiedział kardynał. Zaznaczył też, że to sytuacja jednostkowa, która nie zmienia standardów w Kościele austriackim, i że wszelkie konsekwencje decyzji bierze na siebie.


Doszło do sui generis szantażu. Nie pierwszego w świecie Zachodu, ale temat to z rzadka u nas poruszany. Jego poruszenie oznacza pewno, że już wkrótce będziemy mieli coś podobnego na własnym podwórku.

Media zmuszają Kościół do ugięcia się - w sprawach moralności chrześcijańskiej. I widzimy, że tym razem kardynał Schoenborn  sie ugina. Mimo zastrzeżeń (obecnych w jego wypowiedzi) zrobił rzecz, której mym zdaniem zrobić nie powinien... Potwierdził swoimi słowami tezę, że Kościół nie ma prawa krytykować publicznego wyznania niewiary OSÓB, KTÓRE CHCĄ DZIAZŁAĆ WEWNATRZ KOŚCIOŁA, W IMIENIU KOŚCIOŁA. Nic dziwnego, że

...watykańska Kongregacja Nauki i Wiary wystosowała do wiedeńskiego biskupa pismo z poleceniem złożenia wyjaśnień w związku ze sprawą geja w radzie parafialnej.[relata refero, to słowa GazWyboru, mam nadzieję że to prawda]

Jak do tej pory w Polsce mieliśmy i mamy niemal wyłącznie głoszenie przyzwolenia na bluźnierstwa dokonywane poza Kościołem. Takie zewnętrzne. Ciekawe, kiedy Palikot i inni & GazWybor posuną się o krok dalej i zaczną głosić coś znacznie gorszego  (wpierw wypisawszy się z Kościoła, oczywiście). Obawiam się, że chwila jest bliska.

"Pójdźcie i patrzcie". Czy jednak można tylko patrzeć?...

Jako kategorię wpisuję tu "politykę". Bo tak to będzie. Sprawa jest w sposób oczywisty polityczna.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka