Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski
555
BLOG

CYRYL JAK CYRYL, ALE TE METODY... SUKCES POLSKIEGO KOŚCIOŁA?

Jacek Korabita Kowalski Jacek Korabita Kowalski Polityka Obserwuj notkę 0

 

Cyryl w Warszawie. Przyznaję, że nie wiem tak do końca , co o tymmyśleć; ale najbliższy memu sercu i rozumowi jest  komentarz Filipa Memchesa (TU). 

Nachodzi mnie jednak jedna jeszcze, nie najmniej chyba ważna refleksja. 

Otóż Kościół polski, polski episkopat nagle (na chwilę?) przestał być taką OSOBĄ, która (ostatnio) istnieje jakby po to tylko, aby zbierać cięgi od "GazWyboru", czyli OSOBĄ w defensywie, która jedynie broni
  się z pozycji oblężonej twierdzy, albo OSOBĄ, która się na ważne tematy nie wypowiada, bo sie boi, albo też wypowiada się niejednolicie, bo brak Jej jedności i zdecydowania, albo też OSOBĄ, której decyzje i głos publiczny są poddawane nieustannej, lekceważącej krytyce lewicy, jakże silnie przemawiającej do lemingów. Otóż Kościół polski nagle wyszedł przed szereg i pokazał, że jest OSOBĄ W GRZE, że ma coś nowego do powiedzenia, bez oglądanie się na zdania ludzi, na kraje i organizacje postronne, których to wszystkich onych jednak  przerasta o głowę. Czyli, że zrobił z oblężonej twierdzy huczną wycieczkę, aż wszystkim się gęby otworzyły i zatrzeszczało.

Czy było to potrzebne? Czy było to właściwe? Otóż mnie, katolikowi prostemu, takiej właśnie inicjatywy od dawna bardzo  brakowało. Brakowało mi TAKIEGO właśnie wystąpienia polskiego episkopatu.

Tylko, że niestety - nie sądzę, aby Putinowi zależało na wzmocnieniu polskiego Kościoła, a Cyryl, jak wiadomo, jest  Putinowi
niewatpliwie bliski. Z tego tytułu przed przyjęciem Cyryla w Warszawie należało sobie powtórzyć z dziesięć razy: timeo Danaos et dona ferentes; i jeszcze raz powtórzyć sobie dowcip znany za komuny (a zasadzony na fakcie, iż przy ulicy Cyryla i Metodego znajdowała się siedziba odp. służb): "Cyryl jak Cyryl, ale te metody..."

Mam nadzieję, że abcybiskup Michalik poczynił w duszy i sercu podobne zastrzeżenia, zanim swoją decyzję
podjął.

Jeśli tak jest, a mam nadzieje, że tak jest, to gest polskiego Kościoła bedzie mógł mieć kiedyś niezwykle pozytywne skutki, dziś jeszcze niewidoczne. Na miarę tych, które wynikły z przedsięwzięć wielkiego Prymasa Tysiąclecia.

Oby. Panie Boże spraw, a uchroń od złego.



 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka