Obawa wyrażona niedawno przeze mnie zyskuje potwierdzenie. Nic zresztą dziwnego, prawo medialne jest takie, że chcąc mieć efekt,temat trzeba ciągnąć: zatem ostrzał arylerysjki trwa, jego natężenie będzie pewno wzrastało. Wczoraj czytaliśmy w tytule:
NIE CHCIAŁEM TRESOWAC UCZNIÓW NA RELIGII
...I równolegle pojawił sie wariant tego materiału w wersji krótszej, a dobitniejszej:
NAUCZYCIEL RELIGII MA PEŁNIĆ FUNKCJĘ INKWIZYTORA. TEGO WYMAGA KOŚCIÓŁ
Bohater owego doniesienia donosi:
Polski Kościół wymaga od nauczyciela religii, aby pełnił funkcję inkwizytora mającego błogosławieństwo Kościoła i państwa do krzewienia jedynej prawdziwej wiary, a nie różnorodności i bogactwa wiedzy, z której dopiero później wyłoni się wiara - mówi w rozmowie [...]
Napięcie rośnie. Czekamy jeszcze na bombardowanie z powietrza & atak.
Widać z tego, że państwo z Czerskiej mianowali juz jednego z podoficerów przyszłego ataku. Będzie nim były (cytowany powyżej) katecheta, któremu biskup wycofał misję (słusznie, jak widac od razu po powyższym cytacie). Doniesienie owo - także po raz wtóry - ma piękną czołówke w postaci stosiku krzyży wciśnietych do koszyka. Podpis głosi, że to krzyże, które maja być wieszane w szkole. Piękne. Niejaka Wiśniewska ma jeszcze czelność bronić tezy, jakoby GazWybor nie była antyklerykalna. Ale to na marginesie.
Czego można by sobie życzyć? Ano pewno, reakcji Kościoła. Niekoniecznie, czy raczej nie tylko w postaci listu pasterskiego. Bo zgodzę sie z jednym: właściwie to dobrze, iż diabeł szczeka, że mu się lekcje religii nie podobają. Diabeł bowiem czuje, że nadchodzi moment, gdy będzie można dokonać wykopu nauki religii ze szkół. Czuje to między innymi dlatego, że nauka religii jest w niewątpliwym kryzysie. Obserwuję tor nauczania religii - kolejne moje dzieci trafiają na te lekcje. Znaczna część uczniów traktuje je coraz gorzej, olewa je. Niekoniecznie ze względu na poziom katechetów i przeciętny poziom lekcji. To jest też - albo i głównie - sprawa rodziców i nastawienia, kreowanego w mediach, w świecie. Temu właśnie trzeba się przeciwstawić. I tu nie wystarczą kursy dla katechetÓW. Tak myślę. Trzeba, żeby lekcja religii była szkołą prawdziwej wiary. Nie filozofii, bredni bylejakich gazwyborowych, nie fikcją, ani żeby nie była czasem oglądania filmów (i to bynajmniej nie katolickich, przeciwnie: antykatolickich! - tak się w naszym przypadku zdarzyło).
Atak GazWyboru jest dobrym momentem na kontratak...
- - - - - - - - - - - - - -
POST SCRIPTUM dodane 10.56
I już jest na GazWyborze nowy materiał. Totalna i generalnie bardzo słuszna krytyka reformy MeNowskiej. Tyle, że zawierająca także akcent skierowany przeciwko
...haniebnemu zaniechaniu wprowadzenia do szkół filozofii i etyki...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)