Zygmunt Jan Prusiński
NOWICJUSZKI
- miniaturka prozatorska -
- Dlaczego ta akurat "nowicjuszka"? Znałem w życiu swoim wiele nowicjuszek. Kiedy pytałem się: -Czy jesteś Dziewicą ? Od razu odpowiadały że nie są. A ja akurat szukałem tę jedną cnotliwą na całym terytorium komunistycznej PRL... Ile ja czasu na to zmarnowałem.
Jeździłem wówczas (jako uprzywilejowany w PKP), no bo bez biletu. Rekord mój w przejeździe bez biletu, to z Węgorzewa przez Olsztyn i Poznań do Wrocławia. Opiszę to przy okazji.
- Krzyczałem wręcz do konduktorów i do kierowników pociągów i do kontrolerów: - Dajcie mi spokój, ja szukam cnotliwej kobiety ! Inni mieli szczęście a ja zawsze po przeróbce brałem już wyćwiczone. - Miałem ambicje, chciałem sam uczyć jako profesor...
Jedna to w trakcie "bum-bum" chciała uciec przez zieloną granicę, mieliśmy tylko siedem metrów do granicy. Złapałem ją za palec u nogi, bo by mi uciekła a potem wszystko byłoby na mnie. Musiałbym się tłumaczyć, dlaczego nie przy granicy wschodniej tylko przy tej zachodniej...
Nie wiem ile tych nowicjuszek było, ale socjologicznie to straciłem na te Ćwiczenia - Manewry sporo pieniędzy. Grzmiałem wprost: - Dlaczego chlacie alkohol przed a nie po ?!
- Ile ja forsy straciłem, sam się pogrążyłem w tym piciu, bo by mi wszystko wypiły, a tak to trochę odrobiłem sobie te straty.
2.04.2010 r.




Komentarze
Pokaż komentarze