http://www.wprost.pl/ar/166370/Rzad-wydzwonil-ponad-pol-miliona-zlotych/
Jest jeszcze sporo miejsca na rządowe oszczędności i rację ma Wincent że wcale nie trzeba podnosić deficytu - wystarczy być trochę kumatym.
Jestem pewien gdyby gadali przez całą dobę na okrągło przez 2 telefony nie są w stanie wydzwonić wiecej niż 6-10 tyś ZŁ po obecnych cenach korporacyjnych. ( dla około 1000 klientów to jest ~12 gr/min wewnątrz sieci i nie więcej niz 22 gr do innych polskich sieci) . Połączenia zagraniczne do krajów UE to ~1zł/min czyli aby wygadać 29 000 minut trzeba przez miesiąc rozmawiać po około 15 godzin dziennie Non stop i oczywiście tylko dzwonić nie odbierać.
Jeśli ktoś chce mnie uświadomić że koledzy dużo podrozują i ten roaming to ja się pytam czy jeżdzą tam i głownie gadają przez komórke czy jednak mogą trochę pomyśleć ( lub BOR za nich) i co stoi na przeszkodzie aby:
a) używać aparatu z kontem VoIP - choćby skype?
b) kupić prepaida na miejscu
c) używać telefony satelitarnego - MAX stawka to 1,5 USD za minute z i do dowolnego kraju !
Wszystkie te rozwiązania nie są wcale mniej "bezpieczne" niż używanie "polskiej " komórki w roamingu.
Pytam wieć co za deb.l. odpowiada za koszty telekomunikacy w urzedach centralnych ?
I dlaczego Donaldinio nic z tym nie robi ?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)