generała Jaruzelskiego należy postawić przed sądem za zdradę stanu.
Nawet w realiach PRL spiskowanie z sojuszniczą ale obcą armią przeciwko własnemu narodowi ( nie lubię wielkich słów ale o ile występowało zmęczenie strajkami to jednak zwolenników bratniej pomocy było mniej wiecej jak 1:36 ( mln) )
To czy go skaża to będzie kolejny test dla ostatniej wielkiej postkomuszej pozostałości jakimi są korporacje prawnicze.
Nie domagam się tego z powodu jakiejś krwiożerczości. Jaruzel częsciowo zrehabilitiwał się okrągłym stołem ( wykazał się też inteligencją - w przeciwieństwie do Caucescu) ale tak samo jak u Polańskiego "sławne" nazwisko nie może zwalniać od odpowiedzialności.
PS. A Wałęsa znów sobie przechlapał na Czerskiej


Komentarze
Pokaż komentarze