Jak słychać od 1 stycznia pojawi się kolejny powód do odwiedzin w Republice Czeskiej. Mimo że narktotyki a zwłaszcza ich (nad)używanie nie jest rzeczą któa bym specialnie popierał to jednak od dawna nie podoba mi się bezwzględne ściganie jednych a czerpanie dochodów z innych ( większość expertów zgadza się że alkohol i nikotyna powinny być również zaliczone do tej grupy ). Niezaleznie nawet od opinie expertów efekty 2 prohibicji - pierwszej alkoholowej w USA a od kilkudziesięciu lat narkotykowej tym razem nie tylko w USA ale też w większości krajów rozwiniętych( choć nie wszystkich - Holandia, częściowo Szwajcaria pewnei też inne) okazało się kontrskuteczne. Ilość ( zwłaszcza) młodych osób które próbują/używają którejkolwiek z substancji określanych wspólnym mianem narkotyków w dłuższym okresie nie zmniejsza się. Jednocześnie statystyki mieszają używanie narkotyków średnio( mało) groźnych jak marihuana z tymi naprawdę silnie uzależniającymi.
Jednak dla mnie osobiście najważniejszym aspektem jest brak lub zbyt małe ograniczenie popytu w efekcie dotychczasowych rozwiązań. A co za tym idzie rozwój zorganizowanej przestępczości która ten popyt zaspokaja.
Te dwa czynniki zdecydowanie skłaniają mnie do przyłączenia się do postulujących legalizację "miękkich" narkotyków. I to mimo że osobiście sam ich nigdy nie próbowałem choc maiłem taką możliwość wielokrotnie.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)