drogi fymie : jestes przebiegly jak lis o świcie w kurniku, wytropiles wszystkie slady,poszlaki miejsca tajnych cwiczen i tym samym miejsca ostatnich przygotowan do zamachu, ale jedno Ci sie ciagle nie udaje cholera gdzie spadl ten drugi(wlasciwy) samolot...wszystko tak Ci latwo przychodzi,znajdyujesz tropy dowody slady ..mieszasz nimi,manipulujesz tak jak Ci jest w danym momencie dla swojej teorii WYGODNIE...ale drugiego miejsca jak nie bylo tak nie ma...
jestes albo cynicznym manipulantem, albo dla kogos pracujesz...to ze jestes po prostu glupcem to chyba zly trop...
wyborca Pisu dzis w oczach duzej czesci spoleczenstwa to totalne oszolomy..czytelnicy fyma widzicie jakie oczy ludzia robia jak mowicie im ze to miejsce to nie jest prawdziwe miejsce katastrofy...boje sie ze fym po to wlasnie jest zeby dobrze i doglebnie utrwalac wizerunek zwolennikow PISu jako totalnych posranych oszolomow...
fym nie pozwala na merytoryczna rozmowe nigdy i nikomu na swoim blogu...za to wazeliny tam nie brakuje...
z drugiej strony mozna zauwazyc rozdwojenie jazni czytelnikow i samego FYma : guru-fym i guru-macierewicz i dwie calkiem odmienne koncepcje tej katastrofy...



Komentarze
Pokaż komentarze (33)