To co robi Kaczyński (bo chyba nie myślicie, że Hofman czy Błaszczak to samodzielni politycy) jest tak niezrozumiałe, że naprawdę nie rozumiem o co tu chodzi...To, co widzimy, jest już poważnym stanem rozpadu Pis. Widać, że PIS nie zamierza wygrywać już wyborów, albo Kaczyński stracił kontakt z rzeczywistością. To już nieważne kto ma racje, ale zagorzali zwolennicy "mimo wszystko" - przekonacie się, już w następnych wyborach, co Kaczyński zrobił....
Dzisiejsze wystąpienie Hofmana, że albo Ziobro będzie się kajał za to co robił po wyborach i przed, albo wypad,to praktycznie komunikat, że sprawa jest przesądzona... Chyba...że Ziobro zdecyduje się zeszmacić i za wszystko będzie przepraszał, a potem prosił o łaskę. Wiadomo, że tego nie zrobi...
Partia Prawo i Sprawiedliwość będzie miała w przyszłej kampanii hasło : BMW-bierny,mierny, ale wierny...
Nigdy nie myślałem, że napiszę takie rzeczy o partii, którą całym sercem popierałem... Chcę zaznaczyć, że za nikogo nie trzymam kciuków w tym sporze... To smutne... Nie rozumiem logiki tego wszystkiego. Nie mówcie, że to wina Ziobry, bo chce władzę przejmować, bo to śmieszne. On wie, że jest za cienki w uszach, a Kaczyński ma takie plecy (statut, teren,organizacje), że zasłoni nimi wszystkich ziobrystów razem z ich rodzinami. Ziobro przy Kaczyńskim to jak Adamek przy Kliczce, albo jeszcze gorzej... Obciążanie Ziobry za własną, po prostu totalnie amatorską, kampanię i własne, ewidentne wielbłądy, to kpina z inteligencji ludzi...
Panowie z Pis - mocno się tym razem przeliczyliście... Zostanie wam 15% poparcia... Mnie już nie macie i wiem, że nie tylko mnie...



Komentarze
Pokaż komentarze (14)