No i po Ziobrach... Błaszczaki zacierają ręce.. Ich stołki i pozycja zostały, jak na razie, ocalone. Myślę, że jednak nie na długo... Jeśli w kolejnych sondażach Pis będzie otrzymywał 15%, to zacznie się to, co na prawicy od lat było normą - powolny rozpad i kolejne podziały... ZZ wg. sondaży może liczyć na 8-9%, ale wiadomo, że to podpucha. Jeśli Ziobry założą partię, pewnie będą liczyli na poparcie Torunia... Niby Ziobro to od dawna pupilek Rydzyka i jego mediów... Nawet proponowano kiedyś, by Ziobro startował w wyborach prezydenckich zamiast śp. Lecha Kaczyńskiego. Ale Rydzyk to kunktator, a nie idealista. Poprze tego, kto będzie miał większe szanse. Niektórzy twierdzą, że już jakiś czas temu zaczął namawiać Ziobrę na taki ruch, bo jest zniecierpliwiony wieczną opozycją PIS i brakiem realnych perspektyw na zwycięstwa. Dla Rydzyka zwycięstwo "jego" prawicy to nic innego jak profity np. dotacje unijne na odwierty geotermalne...
Z pewnością będzie ciekawie... Kaczyński musi natychmiast zrozumieć, że wiatr się zmienił i że statek o nazwie "elektorat" odpływa w siną dal... Instynkt polityczny chyba zaczął mocno mylić Kaczyńskiego. Zamiast rozbroić bombę pt. Ziobro (zapraszając go do rozmów), to całe otoczenie Kaczyńskiego było oburzone jak Ziobro może z tym latać do mediów. Ale niestety każde dziecko wie, że do ucha prezesa mają dostęp tylko nieliczni i z pewnoscią nie należy do nich Ziobro - wiceprezes partii... Nie wydaje się to Państwu z lekka dziwne, że wice nie może normalnie rozmawiać z prezesem? Nie chcę tego nazywać, ale dobrze to nie wygląda...
Z całej sytuacji cieszą się wrogowie prawicy ( palikoty, sld ,psl, PO, michniki itd.) oraz.... frakcja Pisowskich miernot z Błaszczakiem i Hofmanem na czele... Wyborca Pis jest traktowany instrumentalnie, że " i tak na nas zagłosuje", bo był Smoleńsk, więc mamy moralne prawo do tego prawicowo - patriotycznego elektoratu( wiem, że brzmi brutalnie) , bo jest strach przed PO i brak alternatywy dla PISu....
Kaczyński się myli, tym razem bardzo... Nie mówię tu o sobie, ale Smoleńsk już nie elektryzuje tylu ludzi co kiedyś. Temat został przegrzany i wszystko co jest wałkowane (nie ważne, że słusznie) nudzi się ludziom, a z czasem już nie chcą o tym słuchać. Strach przed PO i tak nic nie zmienia, bo Pis ciągle dostaje baty od PO w wyborach i nic nie świadczy o zmianie tej już oczywistości. Alternatywa w każdej chwili może się pojawić... Prawicowy lud się niecierpliwi, co daje sie wyczuć tutaj - na salonie, komentarzach na niezależnej czy wpolityce...



Komentarze
Pokaż komentarze (5)