Od wysokości takiego zarobku w danym roku podatnik przestawał płacić składki na fundusz emerytalny i rentowy... (jeśli ktoś zarabia w granicach 8tys brutto to jest ok 1200zl miesięcznie):
- w 2008 r. 85.290 zł;
- w 2007 r. 78.480 zł;
- w 2006 r. 73.560 zł;
- w 2005 r. 72.690 zł;
- w 2004 r. 68.700 zł;
- w 2003 r. 65.850 zł.
a w 2011 to 100.770zl...
Wyskość od której przestaje się płacić stawki na ZUS to zawsze niby 30krotnosc miesiecznego wynagrodzenia w gospodarce...hehe.. Tak Polakom wzrasta wynagrodzenie...wczesniej tak nie wzrastało, ale jak się za obliczenia i prognozy wzięli Tuska wybitni ekonomiści to nagle wynagrodzenia wzrosły ludziom że ho ho:):):) Jak ktoś ma kalkulator to wie ile tysiecy złotych na tym myku rocznie stracił...a w mediach cicho sza...dziennikarze lewi,prawi,środkowi itd też nic...



Komentarze
Pokaż komentarze (6)