Blog
In dubio pro libertate
Bartłomiej Kozłowski
Bartłomiej Kozłowski "Civil Libertarian"
0 obserwujących 34 notki 37509 odsłon
Bartłomiej Kozłowski, 10 lipca 2017 r.

Znieść zakazy „mowy nienawiści”!

255 0 0 A A A

Tekst dostępny także pod adresem http://bartlomiejkozlowski.pl/abolishhatespeechbans.htm  dalej link do wersji PDF


No i wygląda na to, że ksiądz – obecnie suspendowany – Jacek Międlar „beknie” za swoje przemówienie wygłoszone podczas VII wrocławskiego marszu patriotów 11 listopada 2016 r. Prokuratura oskarżyła go o popełnienie przestępstwa z art. 256 § 1 kodeksu karnego, zgodnie z którym „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, rasowych, etnicznych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Jak czytamy w komunikacie Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, Jacek Międlar podczas wspomnianego marszu „wygłaszał (…) przemówienie, w trakcie którego, pod pozorem krzewienia postaw patriotycznych, publicznie nawoływał do nienawiści na tle różnic wyznaniowych i narodowościowych wobec osób narodowości żydowskiej i ukraińskiej. Używał on określeń mających na celu wzbudzenie u uczestników zgromadzenia uczucia pogardy, silnej  niechęci, złości, braku akceptacji i wrogości do tych osób, imputując im wrogość wobec narodowości polskiej i przestępne zamiary oraz zagrzewając uczestników zgromadzenia do walki przeciwko tym osobom”.

Owe mające wzbudzić u uczestników zgromadzenia uczucia pogardy, silnej niechęci, złości, braku akceptacji i wrogości wobec osób narodowości żydowskiej i ukraińskiej określenia to m.in. stwierdzenie „Musimy być silni duchem, ciałem, mentalnością i wiedzą, bo tylko tak będziemy w stanie wygrać z lewactwem, żydostwem i z komunizmem, który wciąż panoszy się po naszej ojczyźnie. Tylko tak wygramy walkę dobra ze złem!” i zdanie o zalewaniu Wrocławia i Polski przez „banderowców” (choć Jacek Międlar stwierdził też, że „nie jesteśmy źle nastawieni do pokojowo nastawionych Ukraińców”) i wezwanie do spalenia flagi banderowskiej (z całością przemówienia Jacka Międlara można zapoznać się tu: https://www.youtube.com/watch?v=8xaIAeHQQMI ).

Nie ma dla mnie żadnej wątpliwości, że przemówienie, które wygłosił ks. (?) Jacek Międlar było absolutnie skandaliczne – pełne  nienawiści, nie tylko zresztą wobec Żydów i Ukraińców, ale po prostu wobec ludzi inaczej myślących, nie mające nic wspólnego z chrześcijaństwem, z nakazem miłości Boga i bliźniego. Była to mowa godna jakiegoś neonazisty – z pewnością nie księdza.

Jak już wspomniałem, prokuratura z powodu wspomnianego przemówienia oskarżyła Jacka Międlara o publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych. Na temat tego, czy oskarżenie to – z punktu widzenia obowiązującego prawa, którego częścią jest m.in. artykuł 256 k.k. - jest zasadne nie będę się wypowiadał – jasne, że jest to kwestia ocenna.

Chciałbym natomiast zauważyć jedno. Jacek Międlar za swoje skrajnie nacjonalistyczne i nienawistne wystąpienie z 11.11. 2016 r. najprawdopodobniej stanie przed sądem. Natomiast postępowanie w sprawie nie mniej nienawistnego przemówienia, jakie jeszcze w 2015 r. wygłosiła szefowa dolnośląskiej brygady ONR Justyna Helcyk zostało ostatecznie umorzone. Justyna Helcyk krzyczała wówczas, że „Oni (muzułmanie) uważają, że białe kobiety niemuzułmańskie trzeba gwałcić! Biała Europa zmierza ku upadkowi. Rządzą nami żydowscy imperialiści, a przybysze wyrżną nas wszystkich w pień”. Piotr Rybak, za spalenie kukły Żyda został z kolei skazany na 10 miesięcy bezwzględnego więzienia, obniżone przez sąd okręgowy do 3 miesięcy. Wojciech Cejrowski na antenie „Radia Koszalin” stwierdził, że wszyscy Ukraińcy to gwałciciele i bandyci – zapewnił przy tym, że tyczy się to absolutnie wszystkich Ukraińców. Prokuratura uznała, że jego wypowiedź nie stanowiła przestępstwa z art. 257 kodeksu karnego, zgodnie z którym ten, kto „publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. W Białymstoku natomiast za „nawoływanie do nienawiści” zostało uznane wznoszenie okrzyków „nie przepraszam za Jedwabne” –  w sądzie rejonowym zapadł za to wyrok skazujący osoby wznoszące  takie okrzyki na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem, który został utrzymany w  mocy przez sąd okręgowy.

Podobne przykłady można pewnie byłoby mnożyć, ale już z tych, które tu zostały wymienione jasno wynika jedno: decyzje organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości w kwestii tego, czy jakaś wypowiedź zostanie uznana za przestępstwo określone w art. 256 czy też 257 kodeksu karnego, czyli mówiąc bardziej ogólnie przestępstwo „mowy nienawiści” są praktycznie rzecz biorąc nieprzewidywalne. Czasami w oczywisty zdawałoby się sposób nienawistna bądź obraźliwa wypowiedź (stwierdzenie Wojciecha Cejrowskiego, że wszyscy Ukraińcy to gwałciciele i bandyci to chyba klasyczny przykład znieważenia grupy ludności z powodu jej przynależności narodowej) nie zostaje uznana za czyn karalny. Czasami, jak pokazuje przykład z okrzykami „nie przepraszam za Jedwabne!” wypowiedź nie zawierająca żadnych jawnie nienawistnych sformułowań, a co najwyżej impertynencka zostaje uznana za przestępstwo.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Warszawiak "civil libertarian" (wcześniej było "liberał" ale takie określenie chyba lepiej do mnie pasuje), poza tym zob. http://bartlomiejkozlowski.pl/main.htm

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • Dzięki za komentarze… a teraz mój komentarz do tych komentarzy. Zgadzam się, że czyn Piotra...
  • @BARTŁOMIEJ KOZŁOWSKI (sorry, że dwa razy umieściłem ten komentarz, ale wydawało mi się,...
  • @SWANN „The Federalist Papers” (pierwotnie po prostu „The Federalist” – czyli...

Tematy w dziale Polityka