Oburzyl sie wzmozony moralnie redaktor Janke na ministra Grada i poczal bronic zagrozonej WOLNOSCI SLOWA dziwnie w tym konkretnym przypadku splecionej z prywatnym interesikiem redaktora Janke, a konkretnie z posada w pismie "Rzeczpospolita".
Bywa. Nie pierwszy to raz interes Rzeczypospolitej (bez cudzyslowiu) pokrywa sie z interesem redaktora Janke. I dobrze.
Warto jednak, by redaktor Janke wyjasnil dlaczego "wolnosci slowa" broni tak GLUPIO.
Minister Grad postawil zarzadowi spolki Presspublika konkretny zarzut - spolka generuje STRATY. Sytuacja dosc przykra dla udzialowca prywatnego - nikt nie lubi tracic wlasnych pieniedzy. W przypadku udzialowca panstwowego jest jeszcze GORZEJ - minister Grad moze poniesc odpowiedzialnosc konstutucyjna za niedostateczny nadzor nad majatkiem panstwowym.
Moze by wiec redaktor Janke zamiast cytowac nam MECOM-owy shit o "wzorowych wynikach" ( przymiotnik "wzorowy" nie jest kategoria ekonomiczna ani ksiegowa ) po prostu napisal nam czy Presspublika generuje STRATY czy wrecz przeciwnie: ZYSKI!!!
I tyle!
http://jankepost.salon24.pl/239824,czy-premier-tusk-chce-znacjonalizowac-rzeczpospolita


Komentarze
Pokaż komentarze (13)