Na poczatek kilka dat z oficjalnej strony Pana Prezydenta RP.
- W 1977 roku podjął współpracę z Biurem Interwencji Komitetu Obrony Robotników. Rok później związał się z Wolnymi Związkami Zawodowymi. W Sierpniu ‘80 został doradcą gdańskiego Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego.
- W 1980 roku obronił doktorat z prawa pracy, a w 1990 r. – habilitację.
A teraz kilka cytatow z doktoratu Pana Prezydenta:
(str. 7) `W XIX wieku uwagę na ten fakt zwrócił Karol Marks ( Praca najemna i kapitał'), wskazując przy tym, że formalno prawna wolność umów stanowi narzędzie dyktatu stosowanego przez kapitał wobec klasy robotniczej'
(str. 29) `zasada wolności umów stanowiła narzędzie nieograniczonego wyzysku klasy robotniczej (K. Marks, Kapitał')'
(str. 40) `Możliwość dążenia administracji zakładu pracy do realizacji postawionych zadań kosztem naruszenia uprawnień pracowników została dostrzeżona już przez Lenina ( O roli i zadaniach związków zawodowych w warunkach nowej polityki ekonomicznej' w zbiorze pt. Lenin o związkach zawodowych' str. 345-6)'
Zestawienie powyzszych faktow prowadzi do bardzo dziwnej konstatacji - otoz mozna bylo jednoczesnie walczyc z realnym socjalizmem w demokratycznej opozycji i w tym samym czasie w swej pracy naukowej powolywac sie na dorobek Karola Marksa i Wlodzimierza Ilicza Lenina.
A teraz pytanie dla wielbicieli obecnej wladzy i budowniczych IVRP:
Czy Panu Prezydentowi udalo sie polaczyc w jedno praktyczny antykomunizm z teoretycznym marksizmem-leninizmem?
Czy tez zaklamana duszyczka Pana Prezydenta nie widziala nic zlego w tym, zeby dla latwiejszej obrony pracy doktorskiej zrobic ten maly uklon w strone wladcow PRL-u i z tego powodu na wodzow swiatowego proleriatau w doktoracie sie powolac? Jak wiemy fakt ten nie zawazyl w przyszlosci na PRYNCYPIALNYM antykomunizmie Pana Prezydenta.
Dziekujemy Ci Panie Prezydencie.
Po prostu za to, ze jestes.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)