Przewalila sie przez nasza piekna, odnowiona moralnie IVRP, i dalej sie przewala dyskusja na temat immunitetu poselskiego.
Warto siegnac do zrodel i sprawdzic, co na ten temat mial do powiedzenia Jaroslaw Kaczynski w czasach, gdy nie byl jeszcze premierem a jego partyjny podwladny nawet nie mogl marzyc ze zostanie szefem prokuratury.
Jaroslaw Kaczynski, posiedzenie sejmu 08.01.1998:
==============
"Bardzo łatwo byłoby w Polsce zdobywać sobie popularność poprzez działania represyjne wobec polityków; polityków nie tej czy innej części sceny politycznej, tylko polityków jako takich. Tego rodzaju niebezpieczeństwa także, Wysoka Izbo, istnieją. W tym wypadku immunitet formalny jest jedynym zabezpieczeniem. Można rozpocząć prace nad pewną jego modyfikacją, ale modyfikacją, nie zaś zniesieniem, nie likwidacją, którą tutaj zaproponowano. Bo jest to, Wysoka Izbo, propozycja w najwyższym stopniu nierozważna, całkowicie niezgodna z racjonalną oceną naszej rzeczywistości, z analizą sytuacji, w której się znajdujemy. Jeżeli immunitet istnieje w krajach, gdzie w wypadku praworządności i demokracji nie jest dużo lepiej niż w Polsce, to nie ma żadnego powodu, żeby tego rodzaju instytucję likwidować także u nas.
Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na jedno. Ta instytucja była tutaj broniona z bardzo różnych pozycji. Otóż chciałbym mocno podkreślić, że plany dekomunizacyjne i lustracyjne nie mają naprawdę nic wspólnego z zamiarem zniesienia immunitetu poselskiego. Bronię tego immunitetu, a jestem całym sercem i całym umysłem za tym, żeby tę potrzebną już od wielu lat akcję przeprowadzić. Dziękuję."
==============
Mnie osobiscie najbardziej podoba sie fragment o zdobywaniu popularnosci dzieki dzialaniom reperesyjnym wobec politykow. Po prostu MIÓD!
PS: Mam dziwna pewnosc ze ten wpis na "jedynce" sie nie znajdzie.



Komentarze
Pokaż komentarze (18)