Cytaty za "Rzeczapospolita":
"Wczoraj lekarze transplantolodzy napisali list (dziś go opublikują) do ministra zdrowia, premiera, parlamentarzystów. Apelują o pomoc, bo "polska transplantologia znalazła się w dramatycznej sytuacji". W całym kraju w ciągu dwóch miesięcy liczba przeszczepów nerek spadła z 76 do 45, wątroby z 22 do 11. Lekarze nie mają wątpliwości: to efekt spektakularnego zatrzymania kardiochirurga ze szpitala MSWiA w Warszawie Mirosława G. CBA oskarżyło go o branie łapówek i zabójstwo pacjenta, któremu przeszczepił serce. - Ciągle słyszę retoryczne pytanie: a co? Mają mnie w kajdankach wyprowadzać? Ludzie, którzy byli niechętni wykonywaniu przeszczepów, zyskali w tej chwili argument, żeby ich nie robić - komentuje doktor Pabisiak."
"Lekarze tłumaczą, że praca w komisji orzekającej śmierć jest bardzo obciążająca psychicznie. Dlatego, gdy wokół transplantacji zaczęła narastać atmosfera podejrzliwości, liczba dawców z dnia na dzień gwałtownie spadła. - Zmarłych pacjentów, od których można pobrać organy, identyfikują już tylko lekarze pasjonaci, którzy wierzą, że swoją dodatkową pracą mogą kogoś uratować. Ci, którzy do tej pory w tych procedurach uczestniczyli niechętnie, teraz w ogóle się z nich wycofali - mówi dr Pabisiak. - Nie chcą, by ich pracę kojarzono z jakąkolwiek przestępczą działalnością - tłumaczy postawę tych lekarzy prof. Kaliciński."
"Nie mniej niepokojące są informacje o tym, że zmarli nie są odłączani od urządzeń podtrzymujących funkcje życiowe. Taka historia zdarzyła się w Warszawie: przez trzy tygodnie pacjent jednego ze szpitali leżał podłączony do aparatury. - To nieetyczne. Takie postępowanie wprowadza niepotrzebny niepokój u rodziny zmarłego, daje nadzieję, że pacjent żyje, i niesie podejrzenie, że może szpital chce coś niewłaściwego zrobić z ciałem - alarmuje Kaliciński."
Bog Ci zaplac, ministrze Ziobro.
Po prostu za to, ze jestes.



Komentarze
Pokaż komentarze (26)