Kiludziesieciu poslow PiS-partii podpisalo list wzywajacy do wycofania poprawki autorstwa Pana Prezydenta!
To bardzo wazny moment w historii "Prawa i Sprawiedliwosci". Okazalo sie, ze strach przed Jaroslawem nie jest juz tak porazajacy, a jego kontrola nad partia nie taka bezwgledna jak jeszcze niedawno.
Jak widac coraz wiecej Prawych i Sprawiedliwych dochodzi do wniosku, ze klucz do spizarni z konfiturami trzyma nie Jaroslaw "z ziemi polskiej do Wolski" Kaczynski, ale Wielki Czarny Ojciec z Torunia (polecam tekst w "Naszym Dzienniku" o zwiazkach PiS z UKLADEM ).
Rodzi to ciekawe konsekwencje na przyszlosc. Zwlaszcza w kontekscie nastepnych wyborow prezydenckich. Moze bowiem okazac sie, ze Lech Kaczynski nie bedzie mogl liczyc na poparcie Ojca Rydzyka (jak wiemy obaj panowie nie zapominaja urazow). Natomiast minister Ziobro nadal jest mile witanym gosciem mediow torunskiego koncernu.
W roku wyborow szary PiS-owski lud moze sie zaczac zastanawiac dlaczego wlasciwie partia wystawia kandydata majacego kilkanascie procent poparcia i w dodatku skonfliktowanego z Rydzykiem skoro moze wystawic kandydata majacego poparcie kilkudziesieciu procent wyborcow i lubianego przez Ojca Dyrektora.
Ciekawe co w tej sytuacji zrobi Jaroslaw Kaczynski?
Czy polityka wygra z biologia?



Komentarze
Pokaż komentarze (4)