Napisal Cezary Krysztopa:
Gołym okiem jednak widzę, że w "narracji" pańskiej i Panu podobnych coś nie gra
Co Panu nie gra Panie Cezary?
Ze piloci przy ZEROWEJ widzialnosci zeszli za nisko i pierdykneli w ziemie?
To Pana dziwi?
Ich, w TYM CZASIE i w TYM MIEJSCU powinno po prostu nie byc!!! Powinni leciec na inne lotnisko albo wracac do Warszawy. Tyle. I nie ma w tym winy zadnego ministra bo zaden minister nie siedzial przy sterach!
Siedzial Protasiuk, ktory najwidoczniej uznal, ze skoro tyle razu sie udawalo i kumplowi z Jaka-40 pol godziny wczesniej sie udalo, to jemu tez sie uda.
No i sie NIE UDALO!!!
Protasiuk podjal ryzyko i PRZEGRAL. Szkoda, ze z tyloma ludzmi na pokladzie.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)