Milton Milton
766
BLOG

>>> O tepocie prawackiego PiS-mactwa ;-)))

Milton Milton Polityka Obserwuj notkę 65

 

Portal BRACI KARNOWSKICH wPotylice.pl zamiescil wynurzenia Pierwszego Redaktora-Rolnika IVRP Rafala Ziemkiewicza.

Redaktorowi-Rolnikowi nie podoba sie przeglad ministerstw robiony przez Tuska.

 

Pisze Redaktor-Rolnik:

przedstawienie premier spotyka się z ministrami jest tak żałosne, że aż mnie mdli, gdy muszę je komentować (nb. KTO ZMUSZA Redaktora-Rolnika do komentowania? "razwiedka"? "uklad" ?)

albo:

A co pan premier na to? Spotyka się z ministrami. Przy czym z góry zaznacza, że o żadnej rekonstrukcji rządu mowy nie ma - co oczywiste, przecież nie może przyznać się, że mianował nieudaczników. To co ma z tego spektaklu wynikać? Że na co dzień się premier z ministrami nie widuje i nie wie, co się w jego rządzie dzieje? Że nie ma nic lepszego do roboty niż czasem popaplać sobie w świetle kamer z podwładnymi? Kolejny marny jednodniowy teatrzyk, jak swego czasu szukanie w ministerstwach 20 miliardów oszczędności, rewolucja legislacyjna czy przeprowadzka do Sejmu.

 

itd, itp, etc jak to w stylu Redaktora-Rolnika. Wolno mu. Tak ma. Zyjemy w koncu w wolnym kraju, w ktorym kazdy ma prawo robic z siebie IDIOTE.

 

 

Ciekawszy jest jednak fakt, ze tekst Redaktora-Rolnika (przedruk z Interia.pl) pojawia sie na portalu kierowanym przez BRACI KARNOWSKICH

 

 

Bedac lumpenliberalnym wyksztalciuchem posiadam jeszcze troche pamieci siegajacej w lata 2005-2007. I wlasnie w jej zakamarkach doszukalem sie pewnego tekstu BRATA KARNOWSKIEGO ze stycznia 2007.

 

Oto niesmiertelny owoc wysilku umyslowego BRATA KARNOWSKIEGO:

Jeden ze współpracowników premiera zdradza DZIENNIKOWI, iż szef rządu założył każdemu z ministrów teczkę. - Cały ich stos leży na specjalnej półce w gabinecie Kaczyńskiego. Każda inaczej oznaczona: MF - Ministerstwo Finansów, MT - Ministerstwo Transportu, MZ - Ministerstwo Zdrowia. Gdy przychodzi któryś z szefów resortów, premier otwiera i sprawdza: o czym rozmawiali ostatnio, do czego zobowiązał się minister, co z tego zrobiono - mówi nasz rozmówca. A Jarosław Kaczyński to potwierdza, choć unika słowa "teczki", mówiąc raczej o "dokumentacji poszczególnych ministerstw". Ale najlepiej charakter tej dokumentacji oddaje porównanie ze szkolnym dzienniczkiem.

Właśnie dlatego trwający właśnie przegląd resortów wywołuje u członków Rady Ministrów tak wielkie emocje i strach, jakby byli przed egzaminem. Bo rozmowa jest straszliwie konkretna. Nie o chęciach, programach, zamierzeniach, ale przygotowanych zmianach kadrowych czy w prawie. W rządowych kuluarach można usłyszeć opowieści o dzieleniu się przez ministrów radami, jak sobie poradzić na tym sprawdzianie. - Niektórzy, właściwie wszyscy z wyjątkiem Dorna, Ziobry i Gilowskiej pocą się przed tymi spotkaniami - opowiada wysoko postawiony informator z kręgów rządowych. Premier, szef komitetu stałego Rady Ministrów, Przemysław Gosiewski i pozostający nieco w cieniu, ale zyskujący na znaczeniu, Marcin Błaszczak potrafią być niemili. A to ta trójka przepytuje ministrów. A dalej też będzie ciężko: "Teraz będą dodatkowe odprawy, każdy dostanie dodatkową instrukcję, bo tam nie wszystko dobrze idzie" - mówi premier. Ma to być pisemna ocena i podsumowanie, z którego minister będzie rozliczony w czasie kolejnego przeglądu, który odbędzie się za pół roku. Ci, którzy dostaną wytyczne i tak będą zadowoleni. Bo choć ministrowie koalicjantów są raczej wyłączeni z grupy, którą może spotkać dymisja, to dla nominowanych przez PiS jest ona realną groźbą. W wypowiedzi premiera na ten temat uderza ton technokratyczny. Podkreślanie, że to nic osobistego ani nawet politycznego. "Spór dotyczy tego, czy w ramach wzmocnionej, ale wciąż tej samej struktury można przeprowadzić tak ogromne zmiany, czy jednak trzeba odrzucić związany z nimi układ społeczny" - tak premier odpowiada na pytanie o przyszłość ministra transportu Jerzego Polaczka. Potwierdza w ten sposób realną możliwość jego dymisji. I dodaje, że w jego ocenie minister "uruchomił martwe ministerstwo", robi dużo, ale cele są jeszcze większe.

Opowieść o przeglądzie ministerstw - traktowana przez część mediów jedynie jako zabieg marketingowy - jest dla Kaczyńskiego przedsięwzięciem naprawdę ważnym. I dobrze pokazuje, w jaki sposób zamierza używać władzy - wchodząc w szczegóły, egzekwując zobowiązania, popychając bezwładną z natury administrację. Ręcznie, dzień po dniu, z przekonaniem, iż odpowiedni człowiek plus wola polityczna i determinacja są kluczem do sukcesu.

 

 

BRACIE KARNOWSKI! Wezcie Wy sie juz lepiej nie osmieszajcie!!!

;-))))))))

 

wpolityce.pl/wydarzenia/23890-rafal-ziemkiewicz-przedstawienie-premier-spotyka-sie-z-ministrami-jest-tak-zalosne-ze-az-mnie-mdli-gdy-musze-je-komentowac

 

niniwa2.cba.pl/zelazny_kanclerz_4_rp.htm

 

Milton
O mnie Milton

Patrz Kościuszko na nas z Nieba, raz Polak skandował. I popatrzył nań Kościuszko, i się ZWYMIOTOWAŁ! [Konstanty Ildefons Gałczyński]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (65)

Inne tematy w dziale Polityka