Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
150 obserwujących
1576 notek
1217k odsłon
  731   1

Czy naprawdę jestem fanatycznym PiS-iorem?

Kiedyś już na ten temat pisałem, ale warto nieraz (z rozszerzeniem o sprawy bieżące) powtórzyć niektóre moje wcześniejsze tezy, ale tak, żeby były najbardziej aktualne na dziś.

Na tytułowe pytanie można odpowiedzieć stwierdzeniem: "i tak, i nie". "Tak", bo od niemal zawsze, czyli od roku 1992, kiedy to L. Wałęsa vel Bolek obalił rząd J. Olszewskiego głosowałem na krytyków III RP, czyli na PC a później na PiS. "Nie", bo nigdy nie należałem do żadnej partii politycznej i staram się - nawet nieraz krytycznie - oceniać nawet tzw. mój obóz polityczny, w tym też obecne rządy. Jeżeli jednak je krytykuję to nie dlatego, że należę do obozu "totalnej opozycji" a raczej staram się wskazywać błędy, które - według mnie - należałoby dla dobra Polski naprawiać.

Wielu mnie jednak krytykuje z pozycji tych, którzy uważają, iż Polską od 1989 roku rządzi ta sama okrągłostołowa klika partyjna a podział między PO a PiS jest sztucznie przez nią wykreowany w imię zasady: "dziel i rządź". Dla nich Polska, również pod rządami PiS-u, jest zniewolona i mawiają "PiS-PO to to samo zło", "jesteśmy pod rządami USzraela", itp, etc. To właśnie do nich kieruję dzisiaj moje słowa.

-------------------------------------------------------

"PiS-PO to to samo zło". To partie, które wywodzą się z obrad Okrągłego Stołu i Magdalenki, gdzie komuniści dogadali się z tzw. konstruktywną, różową opozycją i zabetonowali na lata polską scenę polityczną, gdzie zamiennie rządzą od lat aż do dzisiaj, a to skanalizowanie owej sceny miało też za cel niedopuszczenie do odrodzenia się polskiej myśli i partii narodowej.

Jest jeszcze gorzej. Obie partie lub środowiska je reprezentujące tak naprawdę to efekt dogadania się żydo-komuny z żydowsko-lewicową częścią Solidarności i dziś Polska jest tak naprawdę pod władaniem żydowskim i można o niej powiedzieć, że to już nie jest Polska a żydowskie Polin albo już Judeopolonia. I niezależnie kto rządzi i tak zawsze rządzą w Polsce Żydzi lub ich marionetki: szabes-goje/filosemici.

Żeby tego jeszcze było mało to wszystkie te środowiska są niejako nie tylko zarządzane przez żydowski zarząd powierniczy, ale przez szerszą grupę zwaną masonerią czy też jeszcze wyżej Iluminatami, gdzie większość to też Żydzi... W tym kontekście zdawać sobie trzeba sprawę z tego, iż po 1968 roku masoneria ulokowana we władzach PZPR zaczęła tracić nad nią kontrolę na rzecz skrzydła narodowego polskich komunistów. I ta komunistyczna masoneria przeszła do opozycji jako tzw. opozycja demokratyczna, której wytworem był m.in. KOR z mistrzem (czy jak mu tam w tej masonerii) Loży Kopernik J.J. Lipskim na czele a skutkiem przejęcie władzy w III RP.

Hierarchowie Kościoła Katolickiego to też Żydzi albo filosemici a sam KK jest tak naprawdę antypolski nie uwzględniający, że polskie państwo i Polacy (Lechici, Słowianie) żyli znacznie dłużej niż od Chrztu Polski w 966 roku a nasze prasłowiańskie korzenie predestynują nas do szerokiej współpracy ze słowiańskimi braćmi, takimi jak np. Rosja, która tak naprawdę nam nie zagraża, ale za to zagrażają USA i Izrael.

Dodatkowo też liderzy obecnie rządzących dalej podejmują działania na rzecz zniewolenia Polski przez USsrael: stają się amerykańsko-żydowskim wasalem w Europie. PiS jest partią zdrady narodowej wprowadzając na polskie terytorium obce, okupacyjne wojska amerykańskie i kupując od USA uzbrojenie, przepłacając bez opamiętania. Z drugiej zaś strony wspiera i finansuje Muzeum Żydów Polskich Polin, czy też cmentarze żydowskie a czaru goryczy dopełnia fakt palenia chanukowych świec w Pałacu Prezydenckim oraz obrady Knesetu w Krakowie (PO) i obrad polskiego rządu wraz z izraelskim w Izraelu (PO i PiS).

Pozostaje też pytanie. Po co ta obecność wojsk amerykańskich w Polsce? Czyżby po to, aby spacyfikować Polaków, gdyby nie chcieli całkowitej dominacji USIsraela w Polsce? A może jest to tylko jakaś mistyfikacja obecności tej armii, która liczebnie jest bardzo mała i w razie zagrożenia jest zdolna po prostu ewakuować się, pozostawiając nas na samotną walkę tak, jak było to podczas II WŚ, kiedy to nasi zachodni sojusznicy nie wypełnili swoich zobowiązań wobec Polski a później nas sprzedali Stalinowi? A może ma w swoisty sposób zabezpieczać interes żydowski, gdy Polacy zaczną spłacać wyimaginowane reparacje wojenne?

Dodatkowo jak to jest, że w Polsce para prezydencka jest niemal zawsze albo całkowicie żydowska (Kwaśniewscy) albo w żeńskiej połowie (Komorowski, Duda). Czy nie stać nas na prawdziwych Polaków na szczytach władzy?

No i jak może PiS być propolski skoro jednak ostro nie reaguje na antypolskie wybryki Żydów, w tym w zakresie ustawy 447, która może doprowadzić do realizacji żądań Żydów zapłaty przez Polskę reparacji wojennych za bezspadkowe mienie żydowskie utracone w Polsce podczas i po II WŚ, co przecież jest niezgodne z prawem międzynarodowym i polskim.

Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka