Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
154 obserwujących
1714 notek
1340k odsłon
  399   1

Antyżydowskość Niemców trwa w najlepsze do dzisiaj!

Celowo nie piszę o tzw. "antysemickości", bo to pojęcie niejednoznacznie zostało zawładnięte przez Żydów a Semitami jest wiele narodów a nie tylko Żydzi, np. Arabowie, Asyryjczycy, Babilończycy, Aramejczycy, Fenicjanie, i in. Zresztą to już wielokrotnie tłumaczyłem i nie mam zamiaru się powtarzać. "Antyżydowskość" zaś odnosi się do rasistowskiego stosunku do Żydów.

Niemcy się nigdy nie zmienią, niezależnie od pokolenia. Ich przekonanie o "rasie panów" tkwi w nich od zarania ich dziejów. Może kiedyś nie potrafili tego dokładnie określić, ale Adolf Hitler już to potrafił i trafił w sedno niemieckiego przekonania o ich rasowej wyższości nad innymi narodami. Stąd było takie dla niego - przeszło 90 procentowe - poparcie społeczeństwa niemieckiego i to bez żadnego wewnętrznego terroru z jego strony. Po prostu czuli jak on i myśleli tak jak on.

I tak w dużej mierze myślą do dzisiaj, mimo, że starają się to jakoś ukrywać... Ale prawda zawsze wypływa na wierzch... A jako, że Adolf Hitler wskazywał wyższość Niemców nad wszystkimi, w tym nad pogardliwie przez nich traktowanymi Żydami, Słowianami (Polakami), Cyganami, itd. to wielu współczesnych Niemców staje się świadomie lub podświadomie kontynuatorami jego przemyśleń i poglądów.

Wczoraj pisałem, że winniśmy właśnie teraz zażądać reparacji wojennych od Niemiec a nawet pragmatycznie dogadać się w tym zakresie z Żydami i Amerykanami.

W wielu państwach w Europie a szczególnie w Niemczech nastąpił w ostatnich latach wybuch tzw. "antysemityzmu" a np. - tak jak w Niemczech - żydowskie synagogi są chronione przez policję i jest tam najwięcej tzw. "antysemickich" incydentów w Europie. Według raportu opublikowanego przez Europejską Agencję ds. Praw Podstawowych w 2016 roku w Niemczech takich incydentów było 1468, w Wielkiej Brytanii 1308, w Austrii 477, w Holandii 428, we Francji 355 a w Polsce... 101 [1] . W 2017 roku ta sama agencja wskazała, że w Niemczech było 1504 takich incydentów, Wielkiej Brytanii 1382 a w Polsce jedynie 73. W 2020 roku w Niemczech już odnotowano 2351 takich incydentów, w UK ponad 1600, we Francji 339 a w Polsce 81 [2].

A jednak to my - jako Polacy - obrywamy za naszą mityczną antysemickość "wyssaną z mlekiem matki", bo Żydom wydaje się, że jak Niemcy już im zapłaciły wszystko, co mieli zapłacić, to od katolickiej Polski mogą wyłudzić - w ramach swojego "Przedsiębiorstwa Holocaust" - pieniądze w ramach mitycznych i bezprawnych, bezspadkowych reparacji wojennych.

A teraz ci sami Żydzi ze Światowego Kongresu Żydów nagle zaczynają lamentować i być zaniepokojeni, że według ich badań "poziom antysemityzmu w Niemczech, spośród wszystkich krajów, jest rekordowo wysoki. Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że co trzeci młody człowiek w wieku poniżej 25 lat ma zasadniczo antysemickie poglądy. I faktem jest, że to jest niebezpieczne, bo to jest następne pokolenie" [3]. Prezes tej żydowskiej organizacji mówi - zastanawiając się co może być np. za dziesięć lat - że "W Niemczech, podobnie jak w wielu innych miejscach, ryzykujemy, że ktoś inny może to wykorzystać, wystartować w wyborach i wygrać. Nie, nie sądzę, że będziemy mieli kolejnego Hitlera, ale możemy mieć kolejną osobę, która jest podobnie silna, która wykorzystuje nienawiść, wykorzystuje strach, aby coś zbudować - na tym polega niebezpieczeństwo" [3].

Ale czy Żydzi powinni się dziwić postawie Niemców?

Przecież oni świadomie po wojnie ochraniali niemieckich, nazistowskich oprawców, w tym zbrodniarzy z Auschwitz.

Jak powiedział profesor Bogdan Musiał w nawiązaniu do wczorajszej 77 rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz:

"To jest skandal nieprzeciętny. Państwo niemieckie pod pozorem państwa prawa konsekwentnie chroniło zbrodniarzy z Auschwitz przed odpowiedzialnością karną i udało się to oczywiście. I to robiono świadomie. Niemieckie państwo specjalnie dla zbrodniarzy niemieckich wprowadziło do ustawy zasadniczej trzy artykuły, które miały na celu ich chronienie, czyli skodyfikowali ten system. My sobie z tego kompletnie nie zdajemy sprawy (...) Podobnie jak z tego, że "to nie były nazistowskie zbrodnie wojenne, tylko niemieckie zbrodnie wojenne, ponieważ państwo niemieckie po 1949 roku te zbrodnie zaklepało. Proszę sobie wyobrazić, że do dzisiaj zbrodnie na Polakach w Auschwitz są według niemieckich sądów "ordnungsgemaess", czyli prawnie bez zarzutów. I według tego niemieckiego prawa, które do dziś obowiązuje, zbrodniarze, którzy ich dokonali są niewinni. A ofiary są winne (...) "W moim przekonaniu byłoby konieczne, aby te niemieckie wyroki w sprawie Auschwitz podważyć, w Niemczech, w tych samych sądach, które takie wyroki wydawały (...) "Pewnie to odrzucą, ale my wtedy pójdziemy do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Ciekawe, jak tam Niemcy wytłumaczą zbrodnie na Polakach? Podejrzewam, że to by miało też spory wydźwięk medialny, także międzynarodowy. Musimy się również postarać, żeby rehabilitować pomordowanych Polaków, także sądowo, to otwiera drogę do odszkodowań" [4].

Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka