Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
156 obserwujących
1759 notek
1372k odsłony
  307   2

D. Tusk został nasłany aby obalić rząd! I to za wszelką cenę!

D. Tusk został sierotą po Angeli Merkel. Stracił już jakiekolwiek szanse na powrót na europejskie salony polityczne.

Jeszcze nawet przed kanclerską nominacją dla O. Scholca już zapowiadał powrót do Polski i jestem pewien, że nie była to jego decyzja a został wysłany przez Niemców z zadaniem obalenia rządu ZP, i to za wszelką cenę.

I to robi wykonując zapewne rozkazy płynące z Niemiec, a i sam staje się już coraz bardziej rozedrgany politycznie i zdaje sobie sprawę, że ten cel jakim jest jego powrót do władzy w Polsce oddala się gdzieś w czarną dziurę.

Ale pamiętajmy, że nawet przebiegły szczur zepchnięty do narożnika wściekle atakuje, nawet zatracając swój naturalny instynkt przetrwania i ratowania własnego życia. A taki wściekły atak może być bardzo niebezpieczny dla wszystkich tych, którzy do tegoż narożnika go sprowadzili.

I mam takie wrażenie, że D. Tusk dziś zachowuje się jak ten szczur i atakuje wszystkich tych, którzy stoją na jego drodze w wykonaniu zapewne rozkazu Niemiec, czyli przejęcia władzy w Polsce. Ale tak naprawdę ten samiec alfa zgromadził wielu swoich pobratymców i oni też razem z nim wściekle atakują z tegoż narożnika

Bo czymże jest atak na rząd polski za sytuację na Odrze, chociaż można znaleźć jakieś uchybienia, ale pamiętamy przecież sytuację z warszawską „Czajką”.

Jak oceniła NIK „”Postępowanie MPWiK związane z projektowaniem, budową i eksploatacją kolektora podziemnego transportującego ścieki z części lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni „Czajka”, nie zapewniło ciągłego i bezpiecznego dla środowiska przesyłu ścieków”, co skutkowało dwoma awariami, w 2019 i 2020″” [1].

Warto tedy poczekać na wyniki kontroli NIK w sprawie sytuacji na Odrze, bo że takowa będzie to nie mam żadnych wątpliwości.

A tak naprawdę dopiero zaczęła działać wspólna komisja polsko-niemiecka, która ma rozstrzygnąć przyczynę śnięcia ryb w Odrze i wszystko wskazuje na to, że były za to odpowiedzialne tzw. „złote algi”.

A pogarda D. Tuska do polskości i polskiego parlamentu?. No tutaj już popełnił takie faux pas, które chyba w każdym kraju zmiotłoby go ze sceny politycznej.

Nie wiedząc o tym, że już jest w TVN na żywo wdał się w dyskusję z prowadzącą program, która wyglądała następująco:

„Demotywuje mnie świadomość, że będę musiał kandydować – stwierdził Tusk chwilę przed wejściem na antenę. – Że co? – dopytywała Adamek. – Że będę musiał kandydować – odpowiedział szef PO. – Będzie musiał pan kandydować – przyznała dziennikarka. – To jest tak upiorna myśl, że ja będę tam z powrotem siedział…na tej Wiejskiej – kontynuował Tusk [2].

I to jest cały D. Tusk. On od zawsze był antypolski i nienawidził tej polskości, która była i jest dla niego nienormalnością. Teraz tylko to potwierdził a wcześniej gaworzył do Niemców i to w ich języku, że Niemcy są ostoją demokracji i dziękował im za wkład w UE. No i tam nawet się uśmiechał, co w Polsce zdarza mu się bardzo rzadko. No ale czemu się dziwić skoro tych Polaków tak nienawidzi a wśród Niemców czuje się normalnie.

Ale przecież on musiał do tej znienawidzonej Polski wrócić, bo najprawdopodobniej tak kazały mu Niemcy i to nie tylko A. Merkel.

Pamiętamy przecież, że D. Tusk chciał sprzedać PLL LOT Niemcom i po to została stworzona firma Amber Gold oraz tanie linie lotnicze OLT Express. Te ostatnie miały kupić za bardzo niską cenę LOT i po to przez kilka lat sukcesywnie realizowano politykę zmniejszania wartości ich rzeczowych i finansowych aktywów. Zresztą wstępnie nawet D. Tusk poinformował o tym Polaków mówiąc, że dlaczego LOT ma być polski? I ironicznie dodał: Bo ma tradycję?

Podobnie było z Lotosem, który tym razem chciał sprzedać Rosji i nawet mówił, że nie można ich wykluczyć z negocjacji. Stąd teraz taki zmasowany atak na przejęcie Lotosu przez PKN Orlen.

Za rządów PO-PSL chciano też sprzedać PKP i forsowano idę, żeby je przejęła niemiecka firma Deutsche Bahn, największy przewoźnik kolejowy w Niemczech. I tutaj też celowo obniżano wartość PKP.

A niekorzystna umowa gazowa z Rosją, którą podpisywał W. Pawlak, choć chyba wszyscy zdają sobie sprawę, że premier D. Tusk o niej wiedział i firmował.

Taka potencjalna chęć sprzedawania naszych dóbr narodowych przypomina mi namiastki kondominium rosyjsko-niemieckiego i implikuje pytanie czy naprawdę D. Tusk realizował lub zamierzał realizować polecenia dwóch od zawsze ze sobą knujących przeciw Polsce krajów?

Trzeba też w końcu jednoznacznie wyjaśnić czy D. Tusk był albo nadal jest agentem niemieckich służb specjalnych o pseudonimie Oscar? Taka informacja krąży w internecie.

Tak ja wiem, że krąży tam bardzo dużo fałszywych informacji (tzw. fake newsów), ale taka fałszywa informacja w tym przypadku dotyczy byłego premiera Polski oraz „Króla Europy” czy przewodniczącego największej partii w europarlamencie. I dotyczy to też człowieka, który znów chce być premierem Polski.

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale