Zostaw za sobą piękna ślady...
Szczęście to codzienne odczuwanie własnego wolnego istnienia
158 obserwujących
1784 notki
1385k odsłon
  163   2

Baltic Pipe - wreszcie spełniły się marzenia

Właśnie dziś spełniły się marzenia wielu patriotycznych Polaków, w tym też moje. Popłynął wreszcie rurociągiem Baltic Pipe gaz z Norwegii do Polski. To jedno z tych wydarzeń, które zapiszą się złotymi zgłoskami w najnowszej historii Polski. Wielkie podziękowania należą się wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do powstania tego rurociągu a przede wszystkim Piotrowi Naimskiemu, dla którego - tak chyba można powiedzieć - było to życiową misja pracy dla naszej Ojczyny.

image

Źródło: https://www.gaz-system.pl/fileadmin/pliki/inwestycje/ulotki/mapa_baltic-pipe_PL.jpg

Warto jednak przypomnieć historię budowy tego gazociągu, który mogliśmy mieć już dawno [1].

Polska już w 2005 roku mogła uniezależnić się od dostaw gazu z Rosji. Byłoby to możliwe, gdyby w 2003 roku rząd Leszka Millera (SLD) nie zerwał zawartej dwa lata wcześniej przez rząd Buzka (AWS) umowy w sprawie budowy położonego na dnie Bałtyku gazociągu z Norwegii. Warto podkreślić, że wkrótce po tym koncerny z Rosji i Niemiec ogłaszają plan budowy własnego gazociągu na dnie Bałtyku omijającego łukiem nasz kraj i utrudniającego w przyszłości powrót do koncepcji budowy gazociągu Norwegia-Polska…

Przypomnijmy, że rząd Jerzego Buzka (AWS), próbując zdywersyfikować źródła gazu ziemnego i uniezależnić się od Rosji, podpisuje z Norwegią umowę o budowie gazociągu położonego na dnie Bałtyku, którym miałby być dostarczany do naszego kraju gaz wydobywany w Norwegii. Umowa przewidywała, że ten pionierski projekt zostanie ukończony w ciągu 5 lat i w 2005 roku Polska będzie mogła uniezależnić się od dostaw błękitnego surowca zza wschodniej granicy. Niestety pod koniec 2001 roku do władzy dochodzi SLD. Premierem zostaje były członek PZPR – Leszek Miller. Od samego początku deklarował on niechęć do planu dywersyfikacji. Od słów szybko przeszedł do czynów. W grudniu 2003 roku Leszek Miller zerwał zawartą przez Buzka umowę. Projekt gazociągu na dnie Bałtyku, łączącego Norwegię z Polską, legł w gruzach. Co ciekawe – wkrótce po tym jak Miller uwalił projekt polsko-norweskiego gazociągu, koncerny z Rosji i Niemiec ogłaszają plan budowy własnego gazociągu na dnie Bałtyku, który jest znany z nazwy Nord Stream 1 i Nord Stream 2. Jak widać Niemcy z Rosją dogadywali się jak zawsze wprost wzorcowo.

Należy też wspomnieć, że L. Miller uległ oczywiście przede wszystkim Rosji, ale też Niemcom a do tego miał wielkie zobowiązania wobec Rosji, która uratowała (swoimi pieniędzmi) komunistyczną nomenklaturę w momencie likwidacji PZPR i przepoczwarzenia jej w końcu na SLD. Spłacał po prostu dług wdzięczności.

Warto zauważyć też, że od momentu "uwalenia" tego projektu przez rząd L. Millera nie podejmowano niemal żadnych kroków mających na celu jego wznowienie. A dla dzisiejszej antypolskiej i działającej na pograniczu zdrady stanu opozycji, projekt ten ówcześnie był zawsze uważany za niepotrzebny. Udało się go zrealizować dopiero za rządów PiS-u, po 2015 roku. A teraz już płynie tym rurociągiem gaz do Polski i to w momencie historycznego kryzysu energetycznego wywołanego przez Rosję. Nietrudno się domyślić, gdzie Polska byłaby teraz, gdyby nie te dostawy uniezależniające nas od gazu z Rosji...

Jakże - wobec historii dotyczącej powstaniu Baltic Pipe - brzmią hipokrytyczne i bezczelnie kłamliwe słowa L. Millera, który po zadaniu pytania przez redaktora B. Rymanowskiego w Radiu ZET "Pański rząd jest ojcem Baltic Pipe?" odpowiedział: "Tak, dlatego że myśmy zredukowali liczbę otrzymywanego gazu od Rosji. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Moje sumienie jest czyste całkowicie". Takie stwierdzenie jest oburzające, ale może L. Miller już przechodzi w stadium demencji starczej?

Pomijając takie werbalne bzdury, to faktem jest tylko jedno. Budowę i jej plany wznowił i doprowadził ją do końca obecny rząd ZP (PiS) i naprawdę jest to nawet większy sukces niż Przekop Mierzei Wiślanej. A przecież już te same obydwie inwestycje wystarczyłyby do bardzo pozytywnej oceny obecnie rządzących. Dla nich pozostaje jeszcze budowa CPK i nawet dlatego warto pozostawić ich w przyszłych wyborach u władzy!

[1] https://krzysztofjaw.blogspot.com/2020/04/baltic-pipe-nareszcie-rusza-budowa.html

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)

http://krzysztofjaw.blogspot.com/

kjahog@gmail.com

Jeżeli moje teksty nie są dla Państwa obojętne i szanują Państwo moją pracę, to mogą mnie Państwo wesprzeć drobną kwotą. Z góry wszystkim darczyńcom dziękuję!

Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814

Paypal: paypal.me/kjahog

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka