Krzysztof Szymon Szymański Krzysztof Szymon Szymański
1515
BLOG

SOCZI – IGRZYSKA ŚMIERCI

Krzysztof Szymon Szymański Krzysztof Szymon Szymański Polityka Obserwuj notkę 3

Plik źródłowy grafiki: www.bagnewsnotes.com

Pierwsze igrzyska olimpijskie odbywały się w Olimpii w Grecji i były rozgrywane co cztery lata, stąd w starożytnej Grecji termin olimpiada oznaczał czteroletni okres między kolejnymi igrzyskami. Pierwsze udokumentowane igrzyska odbyły się w roku 776 p.n.e. Na czas igrzysk olimpijskich zaprzestawano wojen. Podczas trwania konfliktów ogłaszano „pokój boży” i wojny wstrzymywane były na 2 miesiące. Przez pięć dni trwały igrzyska, reszta była przeznaczona na wyruszenie i powrót z igrzysk przez widzów i zawodników.1

Początek tego artykułu nie jest bez znaczenia. Wczoraj rozpoczęły się zimowe Igrzyska Olimpijskie w Soczi i wygląda na to, że będą to wyjątkowe igrzyska. Jednak ich wyjątkowość może polegać, niestety nie na sukcesach sportowych i wszechobecnym pokoju na świecie, ale wręcz przeciwnie.

 

Żeby przybliżyć sytuację i dojść do sedna sprawy, należy zacząć od geopolityki i samego położenia Soczi. Nie umniejszając tej miejscowości, organizacja igrzysk w tym miejscu automatycznie, powinna wzbudzać kontrowersje i rodzić pytania. Poniżej mapa regionu Morza Czarnego z naniesionymi punktami zapalnymi tego regionu. 

Wsparcie dla mapy: www.wikipedia.pl

Na czerwono oznaczono obecne punkty zapalne, które mogą przerodzić się w poważne konflikty zbrojne.

Zaczynając od Ukrainy, Soczi znajduje się bardzo blisko największego w Europie, nierozwiązanego konfliktu, który w tym momencie, został przyćmiony przez organizację igrzysk. Sytuacja na Ukrainie jest niestabilna i bliska wojny domowej, co w konsekwencji grozi rozpadem tego państwa. Jak poinformował Reuters, pasażerski samolot tureckich linii lotniczych Pegasus lądował w Istambule po tym, jak jeden z pasażerów oświadczył, że na pokładzie znajduje się bomba i domagał się skierowania maszyny na Soczi, gdzie w piątek rozpoczęły się zimowe igrzyska. Turcy poderwali myśliwiec F-16.

https://www.facebook.com/euramajdan

Wczoraj w Soczi doszło również do spotkania prezydenta Rosji z prezydentem Ukrainy. Szczegóły nie są znane, ale zapewne omawiana była kwestia Ukrainy i sposób działania na najbliższe dni.

www.polskatimes.pl

Od strony południowo-wschodniej (bardzo blisko) sąsiaduje Gruzja. Cały region Kaukazu jest naszpikowany konfliktami. Gruzja doświadczyła konfliktu zbrojnego w 2008 roku, po którym straciła część terytoriów swojego kraju. Mowa tu o Abchazji i Osetii Południowej, które Rosja „zagarnęła pod swoje skrzydła”.  Dodatkowo dochodzi tu kolejna cenna informacja, o której Gruzja informowała jakiś czas temu, mianowicie przesunięcie granic w głąb Gruzji przez wojska rosyjskie o 11 km. Kreml twierdzi, że przesunięcie granicy było konieczne, by móc utworzyć „strefę buforową” wokół Soczi, gdzie rozpoczynają się zimowe igrzyska olimpijskie. Soczi znajduje się ok 30 km od granicy Abchazji.

www.bellum.com.pl

Oprócz Gruzji jest oczywiście Czeczenia, Dagestan, gdzie łatwo o konflikt i kolejne wojny.

www.polskieradio.pl

W piątek 07.02.2014 r. doszło, również do gwałtownych zamieszek w Bośni i Hercegowinie, gdzie podpalona została siedziba Prezydenta. Spłonęły gmachy administracji rządowej i lokalnej w Sarajewie, Tuzli, Zenicy i Mostarze – podają chorwacki „Dnevnik” i serbska agencja Tanjug. Rządowa bośniacka agencja Fena określa sytuację w stolicy, Sarajewie, i niektórych innych miastach jako „dramatyczną”.

Przypomnieć tu należy niedawne zamachy w na terenie Rosji, w których zginęło ponad 30 osób. Zamachowcy najprawdopodobniej pochodzili z Kaukazu i jest to odwet za rosyjską zbrojną politykę w Czeczeni i na Kaukazie.

W poniedziałek 03.02.2014 r. w okolice wód terytorialnych Ukrainy udały się dwa amerykańskie okręty bojowe. Informowała o tym agencja Interfax. Na okrętach „USS Ramage” i „USS Mount Whitney” znajduje się około 600 żołnierzy US Marines i znaczne zapasy.

Do tych wyżej wymienionych informacji i samego położenia geopolitycznego Soczi, należy dodać fakt bojkotu igrzysk przez wielu przywódców państw zachodnich. Czyżby wiedzieli oni coś więcej? Może wywiad zachodni spodziewa się czegoś, w czym świat zachodu nie chce brać udziału, aby nie zostać posądzonym o jakiś współudział?

Jest jeszcze jedna kwestia, którą zapewne ciężko będzie powiązać z igrzyskami, ale może ona mieć za zadanie odwrócenie uwagi świata od innych geopolitycznych gier dużych mocarstw lub też przyćmienie niektórych wydarzeń. Jest to sprawa narastającego konfliktu w Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie w każdej chwili może dojść do wojny na tle religijnym i ludobójstwa na cywilach. Konsekwencje takiej wojny mogą być daleko idące. Obecnie, to Chiny eksploatują Afrykę do granic możliwości, wspierając przy tym muzułmanów i potęgując konflikt na tle religijnym. Obecna sytuacja w Afryce może przerodzić się w wojnę religijną na całym Bliskim Wschodzie, co już w znaczący sposób dotyka Rosji.

www.chinanews.pl

Sumując te wszystkie informacje powstaje nam bardzo dziwny obraz Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Z jednej strony pokoju nie widać, a wręcz odwrotnie, czyli jest to zaprzeczenie intencji Igrzysk Olimpijskich – zresztą nie jest to pierwszy raz w historii. Z drugiej strony mamy:

  1. Podzieloną Ukrainę i praktycznie wojnę domową, w której Rosja odgrywa główną rolę.
  2. Możliwość dokonania zamachów w Soczi ze strony skrajnych organizacji ukraińskich.
  3. Zamachy w Rosji organizowane przez separatystów muzułmańskich i kolejne groźby.
  4. Amerykański okręt wojenny na Morzu Czarny w pobliżu granic ukraińskich lub na wodach terytorialnych Ukrainy.
  5. Gruzję, której Rosja przesuwa granice o 11 km.
  6. Nierozwiązaną sprawę Czeczeni i bliską odległość do Soczi dla dokonania zamachów.
  7. Bośnię z Hercegowiną, w której płonie budynek prezydenta.
  8. Bojkot igrzysk przez przywódców zachodu.
  9. Brak reakcji na sprawy ukraińskie Unii Europejskiej.
  10. Spotkanie Putina z Janukowyczem w Soczi.

Czy to zbieg okoliczności? Na pewno nie! Amerykańskie okręty nie pływają bez potrzeby, jest to znak, że podczas igrzysk olimpijskich może dojść do poważnych wydarzeń, które wstrząsną Rosją, a w konsekwencji Rosja użyje wojska, ponieważ będzie miała pretekst.

Kluczem do sprawy jest Kaukaz i Ukraina. Gdyby okazało się, że np. dochodzi do zamachów w Soczi, gdzie giną sportowcy, albo zagraniczni turyści, Rosja dostałaby zielone światło, na rozwiązanie siłowe tego problemu. Czyli np. wejście z czołgami na Kaukaz i zajęcie punktów strategicznych lub przejęcie połowy Ukrainy do linii Dniepru (jeżeli zamachowcy byliby powiązani ze skrajnymi organizacjami ukraińskimi). Problem polega na tym, że same zamachy i cała sytuacja nie muszą być inicjowane przez prawdziwego wroga, a jedynie FR. Przytoczę tu słowa rosyjskiego opozycjonisty, Aleksandera Litwinienki, który wyjechał do Wielkiej Brytanii i w 2006 r. został otruty, twierdził, że zamachy mogły być prowokacją służb specjalnych i misterną akcją, mającą na celu aneksję Czeczenii i wyniesienie do władzy Władmira Putina.2 Za te słowa i ujawnienie prawdy Litwinienko został otruty radioaktywnym polonem.

Jesteśmy świadkami wielkiej gry wojennej mocarstw, w której kluczowe kraje posługują się rękami mniejszych do uzyskania swoich korzyści strategicznych i geopolitycznych. Jeżeli faktycznie jest to plan Federacji Rosyjskiej, to zabezpieczenie igrzysk będzie fikcyjne – posłuży jedynie do realizacji planów strategicznych Putina. 

www.prawda2.info.pl

Może być jednak jeszcze jeden wariant, w którym to zachód, a konkretnie USA, rękami Bliskiego Wschodu, chce spowodować konflikt między krajami Islamu a Rosją, tym samym narażając Rosję, na konflikt z Chinami. Dlaczego z Chinami? Ponieważ Chiny kupują najwięcej surowców energetycznych z Bliskiego wschodu i Afryki, a to wstęp do poważnego problemu surowcowego Chin.

Jedna i druga strona najwyraźniej jest tego świadoma. Wnioski nasuwają się same. Jeżeli do tej sytuacji chcą dopuścić Rosjanie, należy za wszelką cenę powstrzymać, wszelkiego rodzaju ataki i nie dopuścić do zamachów oraz w trybie pilnym zwołać posiedzenie NATO, zarówno w sprawie Ukrainy, jak i ogólnej sytuacji. Gruzja powinna postawić swoje wojsko w gotowości, ponieważ ten rejon, przejęty przez Rosję, otwiera tak naprawdę „wrota do piekieł” i USA przegrają wojnę o Bliski Wschód, płacąc za to ogromną cenę.

Jeżeli jest to wariant drugi, to Federacja Rosyjska powinna „stanąć na głowie”, aby do tego nie dopuścić. Jest to w jej interesie i w interesie wszechobecnego pokoju świata. Należy zwyczajnie nie dopuścić ataków i udaremnić je, tak aby żadna ze stron nie miała pretekstu do realizacji swoich dalszych planów.

Ocena sytuacji oczywiście nie jest i nie może być jednostronna, to proces zbyt złożony, aby jednoznacznie ocenić i przypisać konkretny wariant komukolwiek. Jednak pewne symptomy, które pojawiają się w informacjach medialnych, potwierdzają powyższe przypuszczenia.

www.gazeta.pl

 Autor: mgr inż. Krzysztof Szymon Szymański

1 www.wikipedia.pl
2 www.wyborcza.pl

Krzysztof Szymon Szymański - działacz prawicowy, niepoprawny politycznie, bloger, były sportowiec, katolik. Walczę z systemem i polską niesprawiedliwością. W planach mam wielki projekt dla Polski i Europy Środkowej.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka