Feta z okazji zakończenia remontu sali obrad to główny dziś sukces Sejmu. Po wakacjach posłowie znów w pracy. Ci na wóżkach mogą już dotrzeć wszędzie, gdzie trzeba. Aby jednak dostać się z hotelu do głównego gmachu, muszą wyjść na dwór, bo przejścia podziemnego wciąż bronią schody.
Debaty o stoczniach nie będzie i dobrze: zajęłaby cały dzień nic nie wnosząc. Jeśli rząd ma coś du ukrycia, np. deal stoczniowo-gazowy, to i tak tego nie przyzna publicznie, ile by debat nie było. Opozycja powtórzyła swoje zarzuty na konferencjach prasowych - i tak być powinno.
Nie wierzę jednak, że Sejm już nie będzie marnować czasu. Godzinę strawił na "dyskusji" o senackim projekcie naprawy jednego z kodeksów, choć wszyscy są "za". Każdy mówca, jakby odpytywano go w szkole z lektury, musiał na wstępie przytoczyć pełną treść orzeczenia TK, które wymusza zmiany. Niektórzy powtarzali sentencję trzy razy, a ma ona pół strony maszynopisu.
PS. 20.15: admini przysnęli. Polecam nowy post: Komu zabrać prawko?
PPs. 21.10: a także najnowszy - mediom nie wolno się mylić.
Inne tematy w dziale Polityka