Krzysztof Leski Krzysztof Leski
17
BLOG

Czyżby jednak wiosną?

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 24

Zasypywany przez polemistów cytatami z wczorajszej konferencji premiera, wciąż nie widzę tam dowodu, że Jarosław Kaczyński chce szybszych wyborów. Owszem, on się z nimi liczy - bo dziś trudno myśleć inaczej.

Wciąż nie wierzę, by miały się odbyć tej jesieni. To by bowiem oznaczało, że PiS już nie przepchnie żadnych zmian ustawowych, które mogłyby być potrzebne, ani nie sypnie nowymi pieniędzmi na służbę zdrowia czy oświatę.

Czym może się więc skończyć dzisiejsza audiencja Donalda Tuska u prezydenta? Czy ustaleniem, że wybory, owszem, wcześniej, ale wiosną 2008, jak to już zapowiadał luźno Lech Kaczyński? Jest przynajmniej jeden powód, dla którego PO i prezydent, a także PiS jako całość, mogą dojść do takiego wniosku: emerytury pomostowe. Do końca roku należałoby coś w tej sprawie uchwalić. Jeśli Sejm tego nie zrobi, cała wina spadnie na PiS i nie da się jej przerzucić na obstrukcyjne działania opozycji.

Ale wówczas PiS ryzykuje znaczną część przyszłorocznej subwencji z budżetu. Musiałby od dziś drastycznie zacisnąć pasa odkładając wszystko, co ma, na wybory. Finansowy punkt widzenia PiSu przemawia za wyborami jesienią. W które nie wierzę.

Wciąż czuję, że we wrześniu lub u progu października znów stanie się cud. PiS i LiS uznają, że choć już się nie lubią, to dla dobra kraju muszą jeszcze porządzić pół roku. Potem cuda można mnożyć. 55:45, że wybory będą w 2009...

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka