A cóż ja mogę o nim myśleć w dniu narodowej klęski piłkarek z Częstochowy? Dobra, diablii tam puchar UEFA pań. Futbol zabawny bywa, emocjonujący, a nawet czasami widowiskowy. O społeczne znaczenie piłki nożnej można się spierać.
Ale szlag mnie wręcz trafia, gdy słyszę nowe wieści z frontu platformersko-pisowskich ustaleń w sprawie listy pilnych ustaw do przyjęcia przed wyborami. Otóż już nie tylko Schengen, już także Euro 2012. Pięknie, niech będzie, nie zaszkodzi.
Czemu jednak ani jeden poseł z kulawym mandatem nie zająknie się o emeryturach pomostowych? Czemu milczy w tej sprawie nowa minister pracy, skądinąd sensowna kobieta z głową na karku? Rozumiem, że to nie są ustaqwy proste i krótkie, a przede wszystkim nie należą do niekontrowersyjnych. Ale czy rząd oraz wysokie umawiające się strony nie raczą bąknąć, co zamierzają zrobić z tą bombą?


Komentarze
Pokaż komentarze (13)