Wczorajszy Dziennik, piórem Michała Karnowskiego, napisał coś ważnego: PiS i PO kombinują, by przed wyborami konstytucyjnie odebrać skazanym wstęp do parlamentu. PiS nagle zgodził się przy tym na coś, co w czerwcu wykluczał: by szefem komisji konstytucyjnej został Jan Rokita.
W natłoku późniejszych, powierzchownych wydarzeń poniedziałku rzecz umnęła jakoś uwadze mainstreamowych mediów. A sprawa jest nawet poważniejsza niż w tekście Michała, który o sprawie dowiedział się w niedzielę wieczorem i nie mógł zdążyć zbadać wszystkich pułapek formalnych. Wspomniał, że zdążyć by się nie dało chcąc dotrzymać terminu z art. 235 ust.3 Konstytucji, ale PO i PiS rozważają pomysł uznania, że chodzi o kontynuację pracy nad nieco innymi projektami, które miały już I czytanie 6 lipca.
Niebezpieczeństw jest dużo więcej, a moje źródła w PiS i PO sugerują, że pomysłu nie warto realizować. Ale rozmawiać o tym mają dzisiaj i nic nie jest przesądzone. Zatem - ku przestrodze - lista dalszych pułapek. Jest ich tyle, że mimo szerokiego poparcia idei nowelizacji, jej zwolennicy ryzykowaliby unieważnienie wyborów.
Pułapka druga: art. 235 ust. 6 Konstytucji dopuszcza referendum, gdy zmiana dotyczy praw obywatela. Chodzi niby o rozdział, ale wg części prawników o każdy przepis z tym związany. Bierne prawo wyborcze to ważne prawo obywatelskie. Gdyby zmianę poparły PiiS, PO, SLD i PSL, to o referendum nikt by może nie wystąpił (ani Senat, ani prezydent, a 92 posłów znaleźć byłoby trudno) - ale trzeba by poczekać 45 dni, czy takiego wniosku nie będzie, a czasu nie ma. Nie czekać? Jeszcze gorzej.
Pułapka trzecia: projekt to pakiet - nowela Konstytucji i ordynacji. TK jasno mówił, co myśli o zmianach tej ostatniej tuż przed wyborami. Unieważnienie ważnego przepisu ordynacji czy to w kampanii, czy po wyborach to po prostu katastrofa.
Pułapka trzecia i pół: można zatem zmienić Konstytucję nie zmieniając ordynacji i przy rejestracji list zastosować bezpośrednio przepis konstytucyjny. Ale - nie mający odbicia w ordynacji, a więc sprawiający, że ta ostatnia staje się być może z konstytucją sprzeczna. Ryzyko jak wyżej.
Opinia: słyszałem w Sejmie i taką, że ludzie cenią skuteczność polityków, zatem poprą taką zmianę bez względu na uchybienia formalne.
Konkluzja: Jeśli PiS i PO naprawdę są przekonane, że nie mają dziś na głowie żadnych problemów, niech sobie zafundują nowy. Będzie jeszcze weselej.


Komentarze
Pokaż komentarze (44)