Właśnie mnie tknęło, że pod jedynym w miarę istotnym z moich postów z tej nocy nikt mnie jakoś jeszcze nie wyzwał np. od popapranych zwolenników POPiSu. Wszak wymowa tej analizki mogłaby troszeczkę na to wskazywać.
Nie uprzedzam ataku. Po prostu odpowiadam sam sobie. Otóż jeśli ktoś, kto:
- nijak nie wierzy w szansę, że koalicja PO-PiS powstanie w tej dekadzie
- mocno wątpi, czy PO będzie jeszcze istotną siłą w następnej dekadzie
- często wątpi, czy PiS będzie istotną siła także w następnej dekadzie
- sądzi, że koalicja PO-PiS byłaby pełna absurdalnych sprzeczności
- ale wierzy, że byłaby lepsza niż jakakolwiek realna dziś alternatywa
może być uznany za zwolennika koalicji PO-PiS - to ja nim jestem.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)