Krzysztof Leski Krzysztof Leski
47
BLOG

Naiwność dziennikarza śledczego

Krzysztof Leski Krzysztof Leski Polityka Obserwuj notkę 46
- Jestem normalnym dziennikarzem informacyjnym - Wojciech Czuchnowski z Wyborczej wręcz alergicznie reaguje na słowo śledczy. Ale przecież każdy, nawet poseł LiSa czy minister w rządzie Prawa i Sprawiedliwości wie, że to śledczy. A jak wiadomo, śledczych cechuje zwykle wysoka łatwowierność i naiwność.

Na dzisiejszym recitalu Zbigniewa Ziobry i jego girlsbandu (nazwa fatboysband byłaby obraźliwa) Czuchnowski zrazu pilnie notował. Potem wstał i ustawił się pokornie na końcu kolejki do mikrofonu służącego dziennikarzom do zadawania pytań. Znów minęło pół godziny i Czuchnowski był już przy mikrofonie, już witał się z gąską, gdy rzecznik rządu Jan Dziedziczak w jawnym akcie politycznej dyskryminacji niektórych mediów ogłosił, że ministrowie się spieszą i konferencję czas zakończyć.

Czuchnowski popełnił błąd taktyczny. Mikrofony były dwa, po jednym z każdej strony ogromnej sali na IV piętrze KPRM. Lewy mikrofon był w miarę blisko Dziedziczaka, ale prawy oddalony o jakieś 20 metrów, rzecznik więc zapewne z trudem dostrzegał, czy ktoś tam stoi, nie mówiąc o rozpoznaniu delikwenta. Uparcie preferował tedy lewą stronę. Czuchnowski zaś (jak na GW przystało?) wybrał prawą.

Gdy tak bezradnie stał przy martwym już mikrofonie w pustoszejącej sali, mieląc w ustach niezadane pytanie - czy Ziobro wyrażał zgodę na podsłuch jakiegokolwiek dziennikarza - zrozumiałem, że jego zamiary były pozbawione sensu. Przecież minister drogą operacyjną poznał już wcześniej pytanie Czuchnowskiego, a odpowiedzi udzieli na piśmie, na drodze procesowej.

Salonowa lista prezentów Bawcie się dobrze ChęP: -3/6   ChęK: -3/6   ChęS: -3/6 . Półbojkotuję "lubczasopisma" Baby od chłopa nie odróżniacie! Protestuję przeciwko brakowi Freemana

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (46)

Inne tematy w dziale Polityka