To było do przewidzenia: jedyną reakcją Rekontry na mój post o jego manipulacji są nowe inwektywy pod moim adresem, zawarte w kolejnych komentarzach.
Nieco bardziej jestem zaskoczony postawa adminów Salonu24. Post Rekontry na mój temat wisiał bowiem na stronie głównej przez cały wczorajszy wieczór i całą noc.
Moja odpowiedź, w której wykazałem, jak Rekontra dobiera fragmenty cytatów, jak pomija to, co przeczy jego tezom w stylu iście godnym Jerzego Urbana lub Marka Barańskiego - nawet przez jedną sekundę na stronie głównej nie wisiała.
Powtórzę zatem jeden, koronny dowód manipulacji Rekontry. Oto, jak mnie "cytuje":
Na konferencji mówił Aleksander Kwaśniewski (…) Wszystko razem czynem dowiodło prawdziwości tezy tego ostatniego, że LiD to koalicja zgody.
W rzeczywistości fragment cytowanego postu brzmi tak:
Na konferencji mówił Aleksander Kwaśniewski. Dwa zdania wtrącił Wojciech Olejniczak. Marek Borowski raz zawtórował im 5-sekundowym bonmotem. Jan Lityński odezwał się dopiero, gdy zapytałem, czemu milczy. Ten z Unii Pracy cały czas chował się za Kwaśniewskim. Wszystko razem czynem dowiodło prawdziwości tezy tego ostatniego, że LiD to koalicja zgody.
Rekontra wyciął cztery środkowe zdania - wyciął więc całą ironię. Pominął też kursywę, której użyłem cytując z kolei za Kwaśniewskim słowa koalicja zgody. Wychodzi na to, że chwalę LiD, a to teza, którą Rekontra usiłuje udowodnić.
W tej sytuacji muszę publicznie poprosić Igora Janke, by zajął stanowisko w sprawie postawy Rekontry i polityki dotyczącej SG. Elementarne zasady uczciwości, także warsztatowej, muszą dotyczyć wszystkich, nie tylko dziennikarzy, a prawo do obrony powinno obejmować także dotarcie z odpowiedzią do tych, którzy czytali paszkwil.
PS. Godz. 18.45. Najsmutniejsze, że Rekontra i jego fani na jego blogu insynuują, iż zwalczam kogoś, kto (cytuję!) po prostu ma odmienne poglądy. Może trzeba im bardziej obrazowo wyjaśnić, na czym polega taka odmienność poglądów?


Komentarze
Pokaż komentarze (64)