Przed nami tydzień, w którym Wszystko Ma Stać Się Jasne. OK, nie wszystko, ale coś. Troszeczkę. Przetrawiłem konferencję prokuratury i reakcje na nią. Kto na czym stoi?
1. Janusz Kaczmarek jako sztandar antykaczystowskiej opozycji i OMC polityk: skończony. Przyłapany na paru kłamstwach, których po zwolnieniu z prokuratury nie próbuje nawet wyjaśnić. Zasłania się tajemnicą, która tu nic do rzeczy nie ma. Wydaje się jasne, iż boi się dać złapać na kolejnym kłamstwie.
2. Janusz Kaczmarek jako źródło wiedzy o totalitarnym kaczyźmie: wiarygodność poważnie podważona, że użyję słów mego ulubieńca Pawła Grasia z PO (szkoda, że przy okazji nie wyjaśnił, jak dziś widzi analogie między ABW i Stasi). Ale wiarygodność nie spada do zera: paradoksalnie prokuratura potwierdza cząstkę tez Kaczmarka.
3. Opozycja z koalicji: zdaniem LiSa najwyraźniej nic się nie stało, a nawet rząd się bardziej skompromitował. Niech więc rządzi jak najdłużej, wybory - jak najpóźniej, cel uświęca środki. Na ile im ta głowa pomyśli, to ich język giętki starczy im aż nadto.
4. Opozycja z opozycji: liczy na naszą dobrą pamięć. Podkreśla, że nigdy nie mówiła, iż Kaczmarek jest wiarygodny. Fakt - z PO, PSL, SLD często słychać było takie uwagi, ale w centrum przekazu było coś innego: państwo policyjne, Stasi, Orwell. Pora choć na coś na kształt małych przeprosin, nie pod adresem PiSu, lecz swoich wyborców.
5. Prokuratura: dała świetne przedstawienie. Sporo dowodów chyba twardych. Na co? Na to, że Kaczmarek spotkał się z Krauze, czemu dotąd zaprzeczał. A przeciek? Teza prokuratury, nahalnie powtarzana przez konferansjera, w istocie jest tylko nieco bardziej uprawdopodobniona niż była. Pozostaje hipotezą. Same poszlaki. Pokazując zakres podsłuchów, z których część była najwyraźniej nielegalna, prokuratura chyba nieświadomie potwierdziła zarazem cząstkę zarzutów Kaczmarka.
6. Zbigniew Ziobro: żywy przykład, że autor i aktor monodramu nie może codziennie go wystawiać, musi mieć dzień przerwy. Zbyszku, przy całej mej sympatii, gdy mówisz: przyjdzie czas na ujawnienie faktów, które (...) będą mówić o Tusku, Olejniczaku, Giertychu i Lepperze - i gdy dodajesz, że to ma związek z CBA i resortem rolnictwa - to tak jakbyś mówił: Dajcie nam jeszcze tydzień, musimy spreparować parę drobiazgów. Albo milcz, albo pokazuj od razu.
7. PiS ogólnie: odtrąbił zwycięstwo w bitwie, a nawet wojnie, choć prokurator nawet nie śmiał postawić Kaczmarkowi zarzutu o przeciek. To dopiero początek. Ustami premiera i nie tylko PiS wciąż straszy odroczeniem wyborów, choć niby ma to być wina opozycji, która skrewi w głosowaniu 307. Wkrótce PiS pewnie ogłosi, że ma dowody, iż opozycja skrewi, więc głosowania nie będzie, bo po co.
8. Układ: gdzieś tam sobie istnieje i ma się nieźle ;)
PS. Za chwilę jadę na Plac - o 17.00 specjalne wydanie 30 Minut. Proszę to uznać za choć częściowe zaprzeczenie tezom, które zaraz się tu pojawią: oto dowód, że Leski kłamie, a skoro nie odpowiada, to widać nie wie, co pisać.
PS2. godz. 20.05: wycofuję się z tych oto słów o podsłuchach: z których część była najwyraźniej nielegalna. Ten wniosek wyciągnąłem wczoraj z rozmów z fachowcami - dziś po kolejnych rozmowach przyznaję, że był przedwczesny. Przepraszam. Do sprawy wrócę. Ale na razie idę do kina na Evana, nim jeszcze zacznie się tydzień, który nas zabije...


Komentarze
Pokaż komentarze (120)