Straszne. Porażające. Wstrząsające. Andrzej Lepper ujawnił w TVN24, co zdołał zachować w pamięci z medialnych doniesień o aferach FOZZu i Telegrafu.
Tak sobie myślę, że kto mógł, ten już w tym grzebał, a mało kto lubił Kaczyńskich. Gdyby więc było coś do wygrzebania przeciw nim, to akurat w tej sprawie dawno zostałoby już wygrzebane. Moja ocena PiSu - constans czyli w strefie stanów, hm, średnich. Leppera - jeszcze niżej niż była, choć zdawało się to niemożliwe.
A przecież coś się stało. Lepper przedstawił listę! Dziennikarze na niej umieszczeni niniejszym zdobyli sobie trwałe miejsce w Panteonie Polskiego Dziennikarstwa. Co z resztą? Mnie tam nie ma. Morozowskiego też tam nie ma. Andrzeju, powiedz, co my teraz poczniemy, pozbawieni prawa do niezależności i uczciwości?
Czuję się jak ktoś, kto 13 grudnia 1981 nie został internowany i z tego wstydu wielkiego boi się pokazać sąsiadom na oczy.


Komentarze
Pokaż komentarze (88)