adas wraca nowe adas wraca nowe
15
BLOG

Wojciecha cierpienia Orlińskiego

adas wraca nowe adas wraca nowe Polityka Obserwuj notkę 1

Hej, co się dzieje? WO już cztery dni temu poświęcił Schadenfreude wpis Salonowi, a tu cisza jak makiem zasiał... No cóż, w sumie to tekst tak kuriozalny, że może rzeczywiście nie warto go komentować... No to co, cytować? Tak toto się zaczyna:

Jak już pisałem o tym tutaj parokrotnie, prawicową platformę blogową Salon24 obserwuję bez sympatii - bo ja zresztą w ogóle bez szczególnej sympatii spoglądam na wszystko, co prawicowe. Stąd Schadenfreude, z jakim przeczytałem apel założyciela tego interesu, który skarży się na „nadmiar agresji”.

dalej leci słowotok, ciekawiej robi się w komentarzach Wojtka (tyka, to i będzie tykanym) dyskutującego z samym sobą

Zgaduję, że biznesplan Jankego zakładał zrobienie z internetem tego samego, co za AWS-UW pampersi zrobili z telewizją - czyli wyprowadzeniem pieniędzy podatnikow pod hasłem szczytnego celu "musimy mieć jakiś prawicowy przyczółek w tym medium". Pampersi wyciągnęli kasę na Telewizję Familijną, Janke byłby wyciągnąl państwowe (lub pośrednio-państwowe, jak np. "Rzeczpospolita" czy spółki skarbu państwa) pieniadze na Katonacjonalkonserwatyzm.net. Byłby wyciągnął, gdyby Kaczyński dotrwał do końca kadencji, he he he.

Tak czy siak, chciałbym, żeby to się zakończyło jak największą klapą finansową - bo mam nadzieję, że za rządów PO Janke już jej nie pokryje z mojej kieszeni.

Wojtku, jeszcze chwila a zacznę wierzyć we wszystkie antyAgorowe fobie polskiego internetu, I to ty będziesz mnie mieć na sumieniu.

To jasne, ale z oczywistych względów wolę, by zarabiał na mnie Iwil Korporejszyn, którego mam (skromny bo skromny, ale jakiś tam jednakowoż) pakiecik udziałów, niż żeby zarabiał na mnie kolega Janke, którego i tak się już nautrzymywałem ze swoich podatków.

Wojtku, umarłem. Odrodzę się jako prawicowe zombie i będę straszył po nocach. Tak, Gniewko ma rację:

Panie Wojciechu, po przeczytaniu wpisu i dyskusji stwierdzam, że dla prawicowego betonu na salonie byłby pan idealną przeciwwagą.

100% racji.

----

Jednak...

Nie rozumiem co się dzieje w Salonie 24 w ostatnich tygodniach. Szok powyborczy? W sumie zrozumiały, ale na poziomie piszących nicków, a nie ludzi opiekujących się projektem. A nie tylko ja dostrzegam powolną przemianę Salonu w oblężoną twierdzę. [ludzie! Po 21 października słonko przestało świecić? Ptaszki śpiewać? Czołgi na ulicach? Ale to inna sprawa...] Coraz mniej jasne są reguły rządzące ustawianiem tekstów, a mych wątpliwości nie da się wytłumaczyć wyłącznie pretensjami nieutalentowanego nieczytanego autora.

Naprawdę chciałbym wierzyć, że to po prostu zmęczenie materiału dotykające każdą społeczność po pewnym czasie. Kończy się efekt nowości, wygasa entuzjazm, zostają najbardziej uparci lub ideologicznie "szaleni". No i ludzie, których łączą osobiste więzi, już w realu. Jak nie stracić mniej zaangażowanych? Przyciągnąć nowych?

Jednak wiem, że sporo zależy od administratorów, a nawet decyzji podejmowanych wyżej. Skąd? (teraz niech Wojtek też czyta uważnie) Na gazeta.pl były kiedyś Aktualności, fajne forum. Ze wszystkich jakie znam, chyba najbardziej przypominające Salon jeszcze sprzed dwóch, trzech miesięcy. Proszę się nie obawiać, prawych nicków było tam przynajmniej tyle samo co innych. Kilka z nich jest i tu, nazwisk nie ujawnię, bo się jeszcze obrażą. Aktualności zostały odgórnie zlikwidowane, została grupa pasjonatów.

Jak jesteśmy przy gazecie (z której w końcu (prawie) wszyscy się wywodzimy). Wojtku, ty chyba nie bywasz na Kraju albo Świecie... gdybyś bywał, to byś spostrzegł że Salonowi daaaaaaaaaaleko do "klasy" tamtych miejsc. I Bogu dzięki. Czy zmierza w tym kierunku? Hmm...

Inaczej. Dlaczego tu piszę? Bo to najwygodniejsze miejsce. Nikt mi nie wskakuje na głowę, mogę edytować do woli, a jaka różnica czy tekst na którym mi zależy nie przeczyta wiele osób tu czy gdzie indziej? Ba, tu mam większą szansę, że ktoś jednak zajrzy... i może pomyśli...choć chwilę...

wzmacniam lewą nogę tylko czego? -- Trzeba patrzeć PO na ręce. Uff, jak dobrze... żeby jeszcze było na co... (już jest! ale nie w sensie pozytywnym, oj nie) -- Aha, blogi polecane, to te do których (aktualnie) chcę mieć szybki dostęp. Często kompletnie obce mi ideowo i nie tylko. Proszę ich nie łączyć z moją pisaniną! Autorzy mi się poobrażają.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka