Zaiste emocje wzbudziłem nie mniejsze niż sprawa Maćka Damięckiego wzbudziła we mnie. Dni mijają, nic się nie zmienia. Oto kolejny strzał armatni, od razu na głównej stronie Salonu24: Rekontra dziwi się, czemu jestem taki zatroskany o grę fair.
Sądziłem, że dość już wyjaśnień pod tamtym postem, ale jak widać, myliłem się. Powtórzę więc: moim zdaniem Dziennik zagrał nie fair, publikując na swojej stronie pierwszą, krótką notkę na ten temat. Oto ona:
2007-03-29 20:31 Aktualizacja: 2007-03-29 20:51
Aktor Maciej Damięcki współpracował z SB
TW "Bliźniak" przez 16 lat donosił na najsłynniejsze postaci polskiego świata aktorskiego. Spotykał się z oficerami wywiadu 76 razy a kontakty z SB zerwał dopiero w 1989 roku. Tym agentem był znany aktor Maciej Damięcki - dowiedział się DZIENNIK.
Według DZIENNIKA TW "Bliźniak" donosił m.in. na Daniela Olbrychskiego, Marka Kondrata, Piotra Fronczewskiego i Gustawa Holoubka. Za swoje informacje nie brał pieniędzy.
Damięcki najpierw zaprzeczył DZIENNIKOWI, by współpracował ze służbami. Jednak, gdy zobaczył zobowiązanie przez siebie podpisane, przyznał krótko: "Ja pierniczę. Moje" - przyznał. "No dobra. Przypominam sobie. Głupio mi było się do tego przyznać" - dodał.
Więcej w jutrzejszym DZIENNIKU
To jest wersja, która zelektryzowała wszystkie media elektroniczne i która dotarła natychmiast do większości radiosłuchaczy i telewidzów. Taki news o Maćku słyszałem jeszcze o 22.30. Wersja ta powiada, że Damięcki przyznał się do wszystkiego.
Dziennik.pl szybko uzupełnił swoje doniesienia i do późniejszych nie mam już żadnych istotnych zastrzeżeń. Można by jedynie spierać się o rozkład akcentów, o to, czy Dziennik słusznie daje wiarę wszystkim esbeckim papierom z teczki.
Rozumiem też, że notka z 20.31 powstawała w pośpiechu i nie było to celowe przemilczenie. Ale wystarczyłoby dodać jedno jeszcze zdanie wyjaśniające, że 16-letniej współpracy Maciej stanowczo zaprzecza. Przed wciśnięciem Enter nikt zapewne nawet nie spojrzał na tekścik od strony odbiorcy, choć w sprawie tak delikatnej i wrażliwej powinno to być regułą.
Proszę też o powolne wygaszanie sporów o to, co w tamtym poście twierdziłem oraz jakich czynów i postaw broniłem. To jest blog, a ja chciałem się po prostu wypłakać w klawiaturę po usłyszeniu wiadomości tak dla mnie przykrej. I to zrobiłem.



Komentarze
Pokaż komentarze (79)