Prawda jest przykra dla Zelnika, jego niepamięć jest zwyczajnym udawaniem. Starym aktorskim zagraniem. Nie zapomina się takich spraw jak podjęcie wspołpracy z SB w wieku 18 lat.. żaden 18 latek czegoś takiego by nie zapomniał. A każda akcja, która podjąłby w ramach tej wspołpracy byłaby jego sensacyjnym wspomnieniem, o którym chętnie by opowiedział kolegom, gdyby tylko mógł.. ale nie mógł, bo koledzy nie zawsze byli takimi komunistami jak Zelnik... Tak minęło 50 lat, i owszem Zelnik mógł wyprzeć to ze swojej pamięci - bo przecież nie mógł z tym normalnie żyć, po upadku komuny. Wyparł..tzn ukrył, ale pamięta doskonale, a jeśli udaje, to trzeba mu pomóc o tym sobie przypomnieć. Zadziwiające jak łatwo ludzie z PIS próbują usprawiedliwiać i bornić Zelnika. Nie ma czego usprawiedliwiać.. wszystko przecież wam wyznał: w czasach komuny był wiernym komunistą a wspołpraca z SB było dla niego tak naturalna jak strzelanie NKWD do Żołnierzy Niezłomnych.. (nie różni się niczym od młodej żydówki Wolińskiej czy Szechtera których do dzisiaj nie skazana za zbrodnie przeciwko Polakom) - przypuszczam, że takich wiernych komunizmowi Żydów współpracujacych z SB było wówczas w Warszawie i Polsce setki jeśli nie tysiące.. (często pewnie nie byli rejestrowani).. jak Tyrmand np. Tak, obudźcie się sympatyczni zwolennicy PISu, sowieci z premedytacją po 45r wymordowane polskie (Narodowe) elity zastępowali wierzącymi w komunizm przysłanymi z ZSRS Żydami. To była świadoma i zamierzona akcja. Wyjątkiem byli komuniści polskiego pochodznienia, pewnie na palcach jednej ręki można było ich policzyć. Niestety panie Zelnik wszystko wynika z tego. to przykre, przeprosiny i przyznanie się nie wystarczą. Trzeba się jeszcze wycofać z publicznego życia i wyznać cała prawdę do końca, tyle dobrego może pan zrobić. Może też opowiedzieć pan więcej o kolegach komunistach i o waszych zwyczajach z tamtych lat...
Wysłuchełm uważnie wywiadu z Zelnikiem, który przeprowadził Gmyz (za mało pytań zadał, niestety - bał się odkryć prawdę?), przesłuchałem wystąpienie Zelnika w Klubie Ronina. Smutne rzeczy z tego wszystkiego wynikają dla Zelnika, mimo, że wszyscy próbowali go bronić, chrnoić i pocieszać, unikając trudnych pytań i przymykając oczy na jawne kłamstwa.. a przecież w tych kilku zdaniach, ale też przemilczeniach i niedpowiedzeniach Zelnik powiedział wszystko.
Wychowany w komunstycznej żydowskiej rodzinie przywiezionej z sowieckiego ZSRR, po to, żeby zastąpić wymorodowane polskie elity i budować komunizm. Już sam początek jego życiorysu jest przykry. Od lat dziecięcych, przez szkolne, a potem całe życie (może z wyjątkiem przełomy po 89r) wierzący w ideę komunizmu, do tego stopnia, że nie czuł żandego oporu podejmując współpracę z SB - w celu jak mu to wyjaśniono walki z wrogami komunistycznej ojczyzny..w wieku 18 lat... tak, dla Zelnika walka z wrogami PRLu i komunizmu była naturalna.. w młodości obraca się wśród młodzieży komunistycznych aparatczyków - też pochodznia żydowskiego, (dużo musiałoby ich w Warszawie, czy ktoś to kiedykolwiek policzył?) ... jest do tego stopnia resortowym dzieckiem, że nawet jak wyrzucają go z liceum trafia do lepszego liceum, potem do szkoły aktorskiej oczywiscie w między czasie od razu robi karierę, bywalec salonów komunistycznych i imprez wieczorowych, gwiazda kina czasów komunizmu.. tak to wygląda, oczywiście ma znajomych w KORze (antyPolskiej bojówkce żydowskiej utworzonej po marcu 68roku, pod pretekstem obrony robotników, a faktycznie obrony wpływu Żydów komunistów tracących wpływy w partii), zna ich wszystkich i Kuronia i Michnika, który przecież z Kiszczaka chciał robić premiera.., przez lata siedzi cicho, nic nie wspomina o swojej wspołpracy z SB, nic dziwnego liczy przecież na żydowską lojalność.. taka była komunistyczna niepisana zasada (podstawowa).. na Bolka mogą wypłynąć papiery, ale nigdy na żyda Michnika, Kuronia czy Zelnika, już nie mówiąc o Smolarze czy Holland.. jak wiecie, żydzi komuniści byli chronieni przez SB nawet jak podpisywali papiery. Dlatego Zelnik milczał, dlatego wyparł z pamieci tą współpracę.. a przecież popierał Wałęsę. i kto zagwarantuje, że nie dlatego, że była na niego teczka? Niestety panie Zelnik, ma pan mroczną przeszłość. I można pany wyvaczyć współpracę z SB w wieku 18 lat.. i 50 lat milczenie o tej sprawie. Ale żołnierze niezłomnie ginęli w walce z SB. Inka zachowała się jak trzeba. Pileckiego zamordowano. fildorfa powieszona. A Zelnik w tym czasie żył spokojnie, zwiedzając zagraniczne kurorty, imprezując i wydając kolegów ... wrogów komuny...
ps. Warszawiacy, najwyższy czas się policzyć.. ilu przywieziono do Polski żydów-komunistów po 45r? Czas to wszystko oszacować, wtedy dopiero staniecie w prawdzie.
ps2. przyznam nie podejrzewał Zelnika o tak smutną komunistyczną przeszłość. Byłem przekonany, że to zwyczajnie porządny aktor, który zrobił karierę dzięki talentowi.. jak widać, niestety nie.
ps3 w filmie o katastrofie w Smoleńsku, Zelnik zagrał bardzo symboliczną rolę, sowieta (coś jak rola podsumowująca całe jego życie) :(



Komentarze
Pokaż komentarze (13)