1. Wstęp
Sergej Sumlenny, niezależny ekspert ds. Europy Wschodniej, były szef kijowskiego biura Fundacji im. Heinricha Bölla zamieścił na Twitterze ciekawy wątek dotyczący wieloletnich przygotowań Rosji do wojny na pełną skalę z Zachodem. I tym razem nie chodzi o przygotowania infrastruktury wojennej, ale o skoordynowaną, masową i obrzydliwą propagandę rosyjskiego państwa, która miała wzbudzić w Rosjanach nowego ducha rewanżyzmu.
W wątku tym Sergiej obala mit rzekomego "antyfaszyzmu" Rosji, a także z goryczą wytyka elitom Zachodu zakłamanie i krótkowzroczność. Jak niewiele wiemy o współczesnej Rosji.
Źródło wątku na Twitterze. Ponadto Sergej napisze szerszy artykuł poświęcony tej tematyce.
2. Kulturowe przygotowania Rosji do wojny z Zachodem
Jednym z pierwszych symptomów przygotowań Rosji do pełnego zwrotu ku dyktaturze i globalnej wojny z Zachodem była masowa produkcja książek o pozytywnych stronach Stalina i stalinizmu oraz o zbliżającej się wojnie z Zachodem. Książki te pojawiły się na rosyjskich półkach na początku 2010 roku.
Pojawienie się tej literatury miało charakter masowy, a więc nie mógł to być przypadek na rynku książki, który był i jest pod ścisłą kontrolą służby bezpieczeństwa FSB.
Przykładowe tytuły książek poniżej: „Bądź dumny, a nie żałuj! Prawda o epoce stalinowskiej”, „Podręcznik Stalina”, „Represje Stalina: wielkie kłamstwo XX wieku” i „Beria: Najlepszy menedżer XX wieku”.

Fala pro-stalinowskich książek była tak ogromna, że w 2011 roku powstała oddolna inicjatywa „Stop publikowaniu stalinowskich książek” z wezwaniem do wydawców, aby zaprzestali ich wydawania. Oczywiście wezwanie to zostało zignorowane.

Pomysł stworzenia autorytarnego i militarystycznego wzmożenia wśród Rosjan poprzez masową prezentację i sprzedaż książek w księgarniach był genialny. W 2015 roku odwiedziłem centralną moskiewską księgarnię „Biblio-Globus” i oto jakie towary witały mnie tuż za drzwiami sklepu: mundury wojskowe, akcesoria oraz książki o Stalinie i o wojnie.

To było preludium. Niedługo potem Kreml zaczął publikować prozę zwaną „fantastyką wojenną”. Masowo wydawano niskiej jakości książki o rosyjskiej przewadze militarnej we wszystkich możliwych konfliktach. Pojawiła się cała seria takich książek. Poniżej okładka książki „Ukraina w ogniu” z serii „Ukraina: pole bitwy”.

Cała seria książek wykorzystuje ten sam motyw: ukraińskich „nazistów” trzeba zniszczyć. Okładki były tworzone niczym w narkotycznym widzie. Poniżej okładka książki „Dzikie Pola: Na gruzach Ukrainy”. Widać tutaj czołg samozwańczej, ustanowionej przez Rosję, Donieckiej Republiki Ludowej, który rozjeżdża pojazd, który należy interpretować jako Mercedes-Benz klasy G prowadzony przez nacjonalistycznego żołnierza pułku „Azow”.

Poniżej okładki kolejnych książek ze wspominanej serii:
- „Ukraina we krwi: ludobójstwo banderowców” (okładka przedstawia Majdan w Kijowie, widać tutaj zrównanie pojęć „azowski” i „nazistowski”)
- „Ukraińskie piekło: to nasza wojna!” (Rosyjscy żołnierze pojmują amerykańskiego pilota)
- „Front ukraiński: Czerwone gwiazdy nad Majdanem” (zniszczone samoloty USA)
- „Ukraina: pole bitwy: Złamany trójząb” (Trójząb jest herbem Ukrainny)

Jaka jest treść tych książek? Oto typowy scenariusz: „Na kijowskim Majdanie rozpoczyna się trzecia wojna światowa! Banderowcy wraz tzw. „siłami pokojowymi” NATO rozpoczęli ludobójstwo Rosjan niszcząc całe miasta. Połtawa już nie istnieje. Noworosja walczy, Rosja pomaga! Bierzemy Kijów! To jest nasza ostateczna bitwa!"

Jak widać, większość z tych książek ma tę samą narrację: źli Ukraińcy zachowują się jak marionetki Zachodu; USA chce zniszczyć Rosję, ale Rosjanie uruchamiają wojnę na pełną skalę, ponieważ się nie boją i są potężni. Podobne książki wydano także na temat wojny z Gruzją, choć nie tak dużo jak o wojnie z Ukrainą.

3. Nowy rodzaj rosyjskiej beletrystyki: "Fantastyka Wojenna" ("Попаданчество")
Teraz przyjrzyjmy się bliżej kolejnej warstwie rosyjskiej propagandy (ostrzegałem ciebie, ten wpis będzie pokazywał obrzydliwe i przerażające rzeczy).
O czym są te książki? O rewanżyzmie. Jaka jest ostateczna forma rewanżyzmu? Pisanie historii na nowo. Cóż, Rosjanie stworzyli dla tego celu specjalny gatunek prozy.
Rosyjski gatunek „fantastyki wojennej”, który opisuję nową historię Rosji ma swoją nazwę „Попаданчество” („popadanstvo”, historie bohaterów tzw. „popadańców”, którzy nagle przenoszą się do przeszłości i w niej, posiadając bagaż doświadczeń z teraźniejszego świata, zmieniają historię). Autorzy tych książek zainspirowani zostali prozą Marka Twaina („Jankes na dworze króla Artura") czy Harry Harrisona („Rebelia w czasie”, „Filmowy wehikuł czasu”, „Planeta śmierci”).

Ten gatunek prozy to prawdziwa kopalnia wymyślonych historii, w których Rosja jawi się jako potężne państwo.
Główną rosyjską traumą jest to, że Rosja została potraktowana przez historię niesprawiedliwie i należy się jej tytuł jedynego światowego supermocarstwa. Tego Rosjanie uczą się w szkole. Że Rosjanie zostali podbici przez Mongołów i przez to na 300 lat zatrzymali się w rozwoju. Zaś królowa Anglii Elżbieta I Tudor nie przyjęła oświadczyn Iwana IV Groźnego.
Zwróć uwagę na ostatnią scenę kultowego rosyjskiego mini-serialu "Naprzód kadeci!" z 1987 roku. Dzielni oficerowie rosyjscy wiedzą, że wygrali bitwę pod Groß-Jägersdorf w trakcie wojny siedmioletniej w 1757. Wiedzą, że mogą pojmać króla Prus Fryderyka II Wielkiego i wygrać wojnę z Prusami. Ale generałowie wydają pozbawiony sensu rozkaz wycofania się z Prus Wschodnich:
To finałowy moment serialu, który był wówczas jednym z najpopularniejszych w Rosji. Głos narratora tłumaczy, że zwycięstwo zostało „skradzione”. I nawet kiedy wiele lat później Rosjanie zdobędą Berlin, to i to zwycięstwo zostanie „skradzione”. W rzeczywistości był to jeden z tych filmów, który serwował teorię „ciosa nożem w plecy” rosyjskiego państwa.
Istnieje mnóstwo mitów o „skradzionych zwycięstwach” i „zdradzonej Rosji”. Na przykład mój nauczyciel mówił, że Alaska nie została sprzedana Stanom Zjednoczonym, ale wynajęta na 100 lat, a Stany Zjednoczone zerwały ten kontrakt.
Dla porównania, Ludendorff z Hindenburgiem stworzyli dla Niemców w latach 20-stych XX wieku mit o bratobójczym ciosie w plecy zadanym niemieckiej armii w 1914 roku (lista zdrajców składała się z Żydów, komunistów oraz kapitalistów, którzy na wojnie zarobili krocie, a niemiecki Krupp współpracował z brytyjskim Vickersem w produkcji bomb, które spadały później na niemieckie okopy). Ale Niemcy mieli wówczas tylko ten jeden mit, natomiast Rosjan karmi się setkami takich kłamstw.
Wróćmy jednak do opisywanych wyżej książek. W jaki sposób chcesz dać ujście swojej nienawiści wobec zdradzieckiego Zachodu i pomóc Rosji wygrać? To proste! Wyślij rosyjskich patriotów w podróż w czasie, aby naprawili błędy popełnione w przeszłości i tym samym wygrali przyszłość! Tak, w Rosji mają taki gatunek książki i sprzedaję się on bardzo dobrze. Bohaterowie tych książek to „Papadańcy” („Попаданцы”), czyli „podróżnicy w czasie”.
Zacznijmy od lekkiej lektury pt. „Car z przyszłości”: facet budzi się w ciele rosyjskiego cesarza Mikołaja II, powstrzymuje rosyjską rewolucję, pokonuje Wielką Brytanię i podbija turecki Stambuł nowoczesną bronią.
Następna pozycja pt. „Rosjo, powstań!” czyli tym razem „papadaniec” w ciałach Mikołaja II i Aleksandra III.

Zgłębiając ten gatunek widzimy jeden ciekawy wzór. Największym wrogiem jest Wielka Brytania (a mniejszym USA).
Porównaj następujące książki: „Gwardia Podróżników w Czasie: Wiela Brytania na dnie!” „Londyn musi zostać zniszczony! Rosyjskie lądowanie w Anglii” (zwróć uwagę na okładkę, współcześni rosyjscy żołnierze wojsk specjalnych szturmują brytyjski statek admirała Nelsona).

Następnie książka pt. „Korporacja >>Rosyjska Ameryka<<”. Bohater przenosi się w czasie do XVIII wieku, podbija kolonie amerykańskie, niszczy imperium brytyjskie „i powstrzymuje ludobójstwo Indian” (ach, wzruszające).

Ale możesz zapytać: a co jest z Niemcami i nazistami? Poczekaj...
4. Nazistowsko-stalinowski sentyment Rosjan
Jednym z największych nieporozumień jakie żywi świat Zachodu wobec Rosji jest to, że Zachód wierzy, że Rosja jest antyfaszystowska. Lecz to fałsz - Rosja nie jest antyfaszystowska. Trauma Rosji polega na tym, że w 1941 roku Hitler zerwał sojusz ze Stalinem i zaczął mordować Rosjan, zamiast wspólnie z Rosjanami mordować inne narody.
Oto przykład rosyjskiego marzenia. Książka „Towarzyszu Hitler. Powiesić Churchilla!” Opis: „Bohater , podróżujący w czasie („popadaniec”) wstępuje w ciało Adolfa Hitlera. Czy uda mu się zabić Churchilla za popełnione przez niego zbrodnie wojenne i stworzyć sojusz z ZSRR? Czy towarzysze Hitler i Stalin pokonają USA i zdobędą broń atomową zanim zbuduje ją USA?”

„Towarzysz Hitler” to druga książka tego samego autora, po „Towarzyszu Führer. Triumf blitzkriegu”. Opis książki: „Ta książka łamie tabu politycznej poprawności! Czy (Hitler) zniszczy Wielką Brytanię udaną operacją desantową? Czy Führer zapobiegnie bratobójczej wojnie przeciwko ZSRR?"

Kolejna książka: „Atak w przyszłość!” (zwróć uwagę na okładkę: płonący Londyn + amerykański czołg). Opis książki: „(faszystowskie) Niemcy przystępują do Unii Eurazjatyckiej. Atlantycka Unia Demokratyczna rozpoczyna trzecią wojnę światową. ZSRR jest przeciwko PIEKŁU! Rosyjsko-niemieckie braterstwo przeciwko amerykańskiej pladze w celu wyzwolenia świata!"

Obiecałem ci drogi czytelniku obrzydliwy towar? No to masz: książka pt.: „Syn Rzeszy”. Opis: "ZSRR ponownie musi odeprzeć zdradziecki atak Ententy. Armia Czerwona i Wehrmacht walczą razem przeciwko Nowemu Porządkowi Świata. Brytyjscy piloci bombardują miasta i uchodźców". Historia nie jest do końca z gatunku „Papadancy”, ale też jest smakowita, co nie?

Trudno wymienić w tym wątku chociaż 1% podobnych książek, bo tak wiele zostało ich wydanych w Rosji. Czasem autorzy mieszali gatunki: jak choćby tutaj: „Pilot Noworosji”, bohater budzi się w ciele Wasilija Stalina (syna Józefa Stalina), pilota wojennego i wygrywa wojnę, ujawniając zachodniego agenta jakim okazał się Chruszczow, ratując tym samym stalinizm przed upadkiem.

Albo tutaj: „Porucznik z przyszłości: GRU przeciwko banderowcom”. Na okładce „Papadaniec” z twarzą Siergieja Szojgu, obecnego ministra obrony Rosji, niszczy Lwów i aresztuje ukraińskich premierów Aleksandra Turczynowa i Arsenija Jaceniuka. Lub „Za Ojczyznę! Za Putina!” – Rosyjskie, współczesne czołgi szturmują Berlin w 1945 r.

W rzeczywistości każda z tych książek prezentuje opowieści o niespełnionych marzeniach rosyjskiego rewanżyzmu względem Zachodu.
Choćby jak ta książka: „Medal za zdobycie Waszyngtonu”. Przy okazji, to jest ciekawy tytuł. Ci, którzy nie znają sowieckiego i rosyjskiego rewanżyzmu, nie zrozumieją go, ale to ciekawa historia. Wyjaśniam ją poniżej.

W latach 1945-46 sowiecki kompozytor Matwiej Błanter i poeta Michaił Isakowski napisali piosenkę pt. "Wrogowie spalili jego dom rodzinny" (Враги сожгли родную хату), opisującą gehennę sowieckiego żołnierza, który stracił rodzinę, a zdobyty w wojnie medal „Za zdobycie Budapesztu” nie może ulżyć mu w cierpieniu. (Opis piosenki na Wikipedii)
Piosenka została częściowo zakazana w Rosji ze względu na jej antywojenną narrację, ale później w Związku Radzieckim została zmieniona w rewanżystowską pieśń pt. "Medal za zdobycie Waszyngtonu", wysławiającą przyszłe pokonanie USA, co odpowiadało propagandzie Putina.
Najnowsza wersja została wzbogacona wersami o upokorzeniu Baracka i Michele Obamy, a kończyła się słowami „Teraz musimy wyzwolić Alaskę”. Zwróć uwagę na wykorzystanie zdjęcia z amerykańskiej gry komputerowej „World in Conflict”, Rosjanie tak bardzo przepełnieni są "miłością".

5. Masowa, państwowa propaganda pro-wojenna w Rosji
Cóż, teraz możesz powiedzieć: „OK, ale przecież to tylko kilka żartów z sieci społecznościowych”. Nie, to państwowa propaganda, od książek po telewizję. Aparat państwowy i służby specjalne po prostu prowadzą propagandę na wszystkich polach: od uczelni wyższych po żarty i anegdoty dla niższych warstw społecznych.
Już w 2010 roku w rosyjskiej telewizji zagrano szyderczą piosenkę o ataku nuklearnym i chemicznym na USA („ziemia pali się tam, gdzie kiedyś był Waszyngton”). Zwróć uwagę na reakcję rozradowanej publiczności.
"Rakiety powoli odlatują, nie czekajcie na ich spotkanie. Przykro nam z powodu (twojego losu) USA, ale Europa jest następna w kolejce" - to pierwsze wersy tej piosenki. Pełny tekst możesz przeczytać pod tym linkiem (są różne wersje, dłuższe i krótsze).
Przy okazji warto wspomnieć, że melodia piosenki pochodzi z popularnej kreskówki dla dzieci "Kiwaczek")
Projekt gry komputerowej "World in Conflict" tak bardzo zafascynował Rosjan, że splagiatowali go do książki "Atomowi czołgiści". Porównaj okładki poniżej.

Ta cała idea zniszczenia Stanów Zjednoczonych i Zachodu, wraz z upokorzeniem symboli władzy politycznej Zachodu, jest podstawą rosyjskiego rewanżyzmu. Porównaj okładki poniżej: pierwsza to fantastyka wojenna w stylu „papadanców”, druga zaś to „literatura faktu”.

Państwo Rosyjskie finansowało także filmy o „Papadańcach”. Pierwszym był "Jesteśmy z przyszłości", wyprodukowany w 2008 roku przez państwową telewizję Rossija. Grupa czterech, współczesnych, młodych Rosjan, którzy nie przejawiają cech patriotycznych przenosi się w czasie do roku 1941 walcząc w „wojnie ojczyźnianej” i przez to doświadczenie stają się patriotami. (Opis filmu na Filmweb.pl)
W 2010 roku ukazał się sequel "Jesteśmy z przyszłości 2": ta sama czwórka mężczyzn jadzie na festiwal muzyczny we Lwowie i dowiadują się, że ukraińscy nacjonaliści noszą tam nazistowskie mundury. Wszyscy zostają teleportowani do 1941 roku, gdzie walczą z UPA i zaczynają kochać swoją ojczyznę Rosję. (Opis filmu na Filmweb.pl)
W tym samym 2010 roku został wyprodukowany film "Mgła": jednostka rosyjskich poborowych w pijackiej zabawie obraża weteranów II wojny światowej i zostaje teleportowana do 1941, gdzie muszą walczyć o życie przeciwko Wehrmachtowi. (schemat ten sam: odradzają się, zaczynają kochać Rosję i wracają jako dobrzy chłopcy) (Opis filmu na Filmweb.pl).

W 2012 roku wyprodukowano sequel "Mgła 2" na tej samej zasadzie: rosyjska młodzież, niezbyt patriotyczna, świętuje 9 maja Dzień Zwycięstwa imprezą kostiumową, obraża historię Rosji, zostaje teleportowana, blablabla…

Teraz już dostrzegasz wzór: filmy były produkowane przez państwowe firmy medialne, za państwowe pieniądze w latach 2008-2012. Był to państwowy program tworzenia hiper-zmilitaryzowanego nastroju i zmuszania młodego pokolenia do poczucia, że II wojna światowa nigdy się nie skończyła, a to współczesne pokolenie Rosjan MUSI WALCZYĆ DO KRWAWEGO KOŃCA.
Nie chodziło już o „przygodę pełną zabawy”, ale o trudny, pełen znoju obowiązek, który jesteś winien spełnić wobec swojej ojczyzny. Był to państwowy program indoktrynacji pod hasłem „będziesz musiał walczyć w wojnie światowej, tak jak twoi przodkowie, a jeśli nie będziesz walczył to zginiesz”.
6. Ignorancja elit Zachodu wobec Rosji
Teraz trzeba zadać pytanie: jak to możliwe, że ambasady państw Zachodu zignorowały tę masową propagandę tworzoną i kierowaną przez władze Rosji? Jak to możliwe, że uszły uwadze masowe, dziwaczne, militarystyczne fantazje przygotowujące Rosjan do globalnej wojny z Zachodem. Przecież przekaz i masowość tej propagandowej akcji były oczywiste.
Ta akcja, i ten przekaz nie były ukrywane. To nie był kulturowy „drugi obieg”. Rewanżystowskie, militarystyczne książki były sprzedawane wszędzie. Filmy rewanżystowskie okazywały się przebojami kinowymi, i one dosłownie tworzyły rosyjską kulturę od lat 90-tych XX wieku.
Przeczytaj mój opis filmu "Brat-2", o którym pisałem dla waszyngtońskiego think tanku Centrum Analiz Polityki Europejskiej (Center for European Policy Analysis). Nikt się w Rosji z niczym nie krył!
Jak to możliwe?
Moim zdaniem było to powodowane niebezpieczną mieszanką ignorancji, fascynacji Rosją, lenistwem i korupcją. Rzeczywiście, podczas pracy za granicą trzeba mieć szczególny nastrój, by zagłębiać się w lokalną kulturę. Uczysz się języka, poznajesz kody kulturowe, czytasz dużo mizernej literatury (tak jak opisane wyżej książki).
Wielu z tych, którzy wyjechali do Rosji czytało jedynie „Tołstojewskiego” (ironiczne połączenie Tołstoja z Dostojewskim) i uwierzyli, że poznali prawdziwą Rosję. Zamiast tego powinni spędzić kilka lat czytając artykuły w popularnym rosyjskim serwisie społecznościowym LiveJournal (BTW, serwis został zbudowany przez Amerykanina, ale sprzedany w 2007 roku Rosjanom). W serwisie tym „kandydaci na specjalistów od Rosji” powinni czytać wpisy Kryłowa, Holmogorowa, Galkowskiego, Kenigtigera, Legatus_Minor’a (hę, czy kiedykolwiek o nich słyszeliście?) i innych podobnych autorów, aby zrozumieć, co naprawdę dzieje się w Rosji.
Znaki ostrzegawcze zostały zignorowane, ponieważ psuły cały obraz współpracy gospodarczej w duchu „Wandel durch Handel”, czyli zmiany i ucywilizowania Rosji przez relacje ekonomiczne. „Jakieś gówniane książki? My też takie mamy” - mówili. Tak, macie na Zachodzie takie książki, ale nie w takiej liczbie i nie w takich nakładach, skupione na jednym temacie i na tym samym poziomie nienawiści wobec Zachodu.
Ostrzeżenia takie były ignorowane jako „dziwaczne”, „żenujące”, „zbyt szczegółowe”, „koncentrujące się na anomaliach i pomijające perspektywę globalną”, „przesadzające” lub nawet „rusofobiczne” – sam słyszałem takie zarzuty wobec siebie.
Być może sam pomysł, że naród w XXI wieku, który ma wszystkie możliwe propozycje współpracy (grupy G8 i G20, Rada NATO-Rosja, Partnerstwo dla Pokoju, WTO itp.), może dobrowolnie i z radością wybrać drogę wojny, był dla wielu ludzi Zachodu zbyt przerażający.
Wyobraź sobie reakcję w Berlinie lub Waszyngtonie: „Naprawdę mówisz, że Rosja rozpocznie globalną trzecią wojnę światową, ponieważ… opublikowali książkę o facecie teleportowanym do umysłu Hitlera, a drugą o Mikołaju II zapobiegającym rewolucji za pomocą granatnika AGS- 17? Czego chcesz? Nałożyć sankcje na NordStream2 z powodu tych dwóch książek typu pulp fiction?"
W tym samym czasie zachodni „eksperci ds. Rosji” poślubieni z Rosjankami i mieszkający w Moskwie od dziesięcioleci bez żadnego problemu informowali o znaczeniu dialogu, współpracy i zrozumienia względem Rosji...
Cóż, to już koniec wątku. W każdym razie mamy to, co mamy. Na tym chyba się zatrzymam, wątek jest już wystarczająco długi.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)