Kuba Rutkowski Kuba Rutkowski
23
BLOG

Ciąg dalszy "nacisków" w sprawie "odszkdowań"

Kuba Rutkowski Kuba Rutkowski Polityka Obserwuj notkę 0
Newsweek przedstawia kolejny, najnowszy element scenariusza pozyskania od Polski odszkodowań przez organizacje żydowskie:

http://www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?artykul=27840

Wiem, że temat jest stary i przewija się w mediach od wielu lat, lecz tym bardziej zasługuje on na ciągłą uwagę. Temat odszkodowań za zniszczone/zrabowanie mienie w trakcie okupacji niemieckiej i radzieckiej dla organizacji żydowskich ma tę cechę, że nie jest on jakoś spektakularnie nagłaśniany, ale z drugiej strony jego animatorzy nigdy nie pozwalają temu tematowi zginąć.

To, że nie może on być ciągle wybuchającą bombą prasową to zrozumiałe, bo z pewnością wzbudziłby gniew i zdecydowany odpór jeśli nie większości to przynajmniej znacznej części polskiego społeczeństwa. I to nawet takiej części, która bieżącą polityką się nie zajmuje.

Ale też, jeśli Światowa Organizacja Żydowska ds. Restytucji (WJRO) czy też sam Światowy Kongres Żydowski (WJC) chce dopiąć swego celu, szacowanego na kwotę od 50 do 100 mld (i tu różnie od PLN do USD) to zrozumiałe, że co jakiś czas musi ten temat pompować.

Dodatkowo na zagadnienie roszczeń organizacji żydowskich nakłada się bieżąca polityka, bo czy przypadkiem rezolucja amerykańskiego parlamentu zbiega się z problemami negocjacyjnymi w sprawie tarczy? Z drugiej strony, dla niejako „zmiękczenia”, temat ten wiązany jest z innymi kwestiami jak przykładowo restytucja mienia względem innych grup narodowych czy społecznych.

Zawsze też przy tego typu sprawach pojawia się pytanie, czy to aby przypadkiem nie mamy do czynienia z jakimś „spiskiem” ze strony organizacji wyłudzających pieniądze.
Czy taki „spisek” istnieje, czy też jest on wymysłem tego oczywiście nie wiem, bo za mało mam w tej materii informacji. Ale jedno jest pewne: nic obywatelom polskim nie będzie grozić (a groźbą jest zrzutka w wysokości 1500-3000 PLN/USD na głowę, od niemowlaka do starca) jeśli sami na sukces takiej groźby nie pozwolimy. Zwracajmy uwagę na polityków, na których głosowaliśmy w wyborach, jak odnoszą się do kwestii roszczeń organizacji żydowskich. Jeśli mamy możliwość wpływajmy na nich listami, rozmowami, a jeśli to nie odniesie skutku, po prostu już na nich nigdy nie głosujmy.
Wiem, że to uproszczenie, ale to jak jesteśmy traktowani przez innych nie zależy od „spisków”, ale od nas samych.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka